"Ludzie w szkołach się boją". Akcja Uczniowska o atakach nożowników

rdc.pl 7 godzin temu

Uczniowie i nauczyciele się boją

Uczniowie i nauczyciele boją się, iż to się powtórzy – alarmuje lider "Akcji Uczniowskiej" Paweł Mrozek po ostatnich aktach przemocy w szkołach na Mazowszu. Ataki przeprowadzili uzbrojeni w nóż nastolatkowie – 19-latek w Ostrołęce i 15-latek w Leszczydole-Nowinach.

– Teraz ludzie w szkołach rozglądają się wokół siebie i zastanawiają się, czy ktoś jest ich kolegą, czy może osobą, która ich zabije. To może brzmi dość kontrowersyjnie, ale tak to w tej chwili wygląda – dodaje Mrozek.

"Oczekujemy rozwiązań tu i teraz"

– Po pierwsze, oczekujemy zakazu użytkowania mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15 roku życia. Po drugie, wreszcie nałożenia porządnych kar na big techy, które wręcz normalizują przemoc w internecie – podkreśla Mrozek.

"Apelujemy o wsparcie psychologiczne"

– Młodzi ludzie są zamknięci w pewien sposób sami ze sobą, nikt z nimi nie rozmawia na te tematy, dlatego oczekujemy, iż każdy psycholog w każdej szkole przeprowadzi z każdą z klas, z każdym z uczniów rozmowę na temat tego, jak sobie radzić z emocjami, jak sobie radzić w momencie kryzysu – apeluje lider "Akcji Uczniowskiej".

Ataki nożowników w szkołach na Mazowszu

8 października (czwartek) w miejscowości Leszczydół-Nowiny pod Wyszkowem (woj. mazowieckie) 15-latek zaatakował nożem troje pracowników szkoły podstawowej. Zginęła 37-letnia kobieta, pracująca jako woźna. Z kolei 7 października (środa) w Ostrołęce, w Zespole Szkół Zawodowych nr 4, 19-letni uczeń tej placówki zaatakował nożem, raniąc 10 osób, w tym siebie. Obrażenia ponieśli pracownicy szkoły, uczniowie i osoby postronne, które napastnik dźgał w miejskim parku, zbiegając z miejsca zdarzenia. Również 7 października, w Sierpcu, policja zatrzymała 17-latka, który miał mówić swoim kolegom, iż planuje "zrobić coś złego w szkole". Policja podała, iż podczas przeszukania zabezpieczyła saszetkę należącą do 17-latka, w której były dwa noże. Śledczy zabezpieczyli też jego telefon komórkowy, w którym natrafiono na wyszukiwania informacji o planowanym ataku.

W związku z aktami przemocy w szkołach premier Donald Tusk wezwał 8 października na godz. 13:00 możliwie jak najszybciej ministrów spraw wewnętrznych i administracji, cyfryzacji, edukacji narodowej i zdrowia, a także koordynatora służb specjalnych oraz Komendanta Głównego Policji. – Do tej pory Polska była państwem bardzo bezpiecznym, jeżeli chodzi o tego typu zdarzenia. Z wielkim smutkiem obserwowaliśmy dramaty za oceanem, w wielu innych państwach europejskich. Polski do tej pory to nie dotyczyło. Ale trend jest dramatycznie niepokojący w całej Europie i nie miejmy złudzeń – bez zdecydowanych działań dramatyczne sytuacje, ryzykowne sytuacje mogą się powtórzyć – mówił w czwartek premier Donald Tusk. – Jak wiecie, to się niesie po internecie. Ja za chwilę powiem o działaniach, jakie musimy podjąć i jakich nie możemy podjąć. (…) Bardzo obawiamy się ponurego fenomenu naśladownictwa – zaznaczył.

Idź do oryginalnego materiału