"Skąd się biorą dzieci?", "Dlaczego ten pan jest gruby/niepełnosprawny?", czy "Dlaczego ciocia umarła?" - to pytania dzieci, które pojawiają się dość często i jak przyznaje wielu dorosłych, nie zawsze potrafimy w odpowiedni sposób na nie odpowiedzieć. Powód? Zwykle zadawane są w najmniej odpowiednim momencie i wymagają od rodziców szczerości dostosowanej do wieku, spokoju i unikania kłamstw, choćby jeżeli pytanie wprawia w zakłopotanie. - Po wizycie u babci dziecko zapytało: "czy ja też będę stara i umrę?" Nie bardzo wiedziałam, co odpowiedzieć, bo z jednej strony kłamać nie chciałam, ale też nie chciałam przestraszyć córki. Jej babcia to starsza, schorowana kobieta, która w rozmowie z nami ciągle mówi o swojej śmierci, więc dziecko wszystko słyszy i chłonie niczym gąbka. Ma dopiero siedem lat i wcześniej nie poruszaliśmy tematu śmierci, ale czuję w kościach, iż dłużej unikać tego nie mogę - opowiada w rozmowie z eDziecko.pl pani Iza, mama Amelki.
REKLAMA
Zobacz wideo Aneta Zając: o ile jeden rodzic obraża drugiego, to tak naprawdę obraża dziecko
"Ciociu, a ty wiesz, iż masz wąsy?"
Dzieci z natury są szalenie interesujące świata i potrafią zaskoczyć rodziców, dziadków, a choćby nauczycieli. Ich pytania mogą być prawdziwym wyzwaniem i niezłą łamigłówką. Dla maluchów otaczający świat jest czarno-biały, a swoje wnioski wyciągają na podstawie doświadczeń i obserwacji. Stąd też ich bezpośredniość. Oczywiście nie zawsze są to pytania poważne. Czasem błahe i śmieszne, a może choćby i takie, których my - dorośli, balibyśmy się zadać. ,
Jak moje dziecko zapytało na głos, czemu pani stojąca przy regale z cukierkami śmierdzi, nie wiedziałam co odpowiedzieć. Wyjściem z sytuacji była ucieczka. Potem w domu o tym myślałam. I może ten zapach nie był spowodowany brudem, czy potem, ale zbyt dużą ilością wylanych na siebie perfum. Serio, to aż wykręcało nosy i powodowało, iż robiło się niedobrze. Mój pięciolatek nie owija w bawełnę. Mówi to, co mu ślina na język przyniesie. Kocham te jego dziecięcą bezpośredniość, ale wtedy było mi strasznie głupio
- wspomina nasza czytelniczka, pani Elwira.
Podobną sytuację przytoczyła pani Kinga. Młodszy kuzyn naszej czytelniczki zaskoczył wszystkich swoją szczerością i sokolim wzrokiem.
To był zjazd rodzinny. Chyba z okazji urodzin babci. Przyjechała ciotka, zakonnica z drugiego końca Polski. W rodzinie uchodziła za taką trochę poważną, ale o mocnym charakterze. Wszyscy starali się być dla niej mili. Nagle wzięła mojego kuzyna na kolana. Miał wtedy jakieś trzy latka. 'Jaki ładny chłopiec' - powiedziała. On rozsiadł się wygodnie, spojrzał jej w oczy i zapytał: 'Ciociu, a ty wiesz, iż masz wąsy?'
- opowiada nam ze śmiechem pani Kinga.
Trudne pytania dziecka okiem psycholożki. "Milczenie nie sprzyja budowaniu wrażliwości"
Dorośli odpowiadając na trudne i niewygodne pytania dzieci mają skłonności do wymyślania historyjek, by tylko sprawnie zbyć malucha. Nie potrafimy odpowiadać zgodnie z prawdą, a może nie znamy odpowiedzi?
Rozmowy z dzieckiem o trudnych sprawach, takich jak różnice między ludźmi – w wyglądzie, zachowaniu czy sposobie komunikowania się – warto traktować jako naturalny element codziennego wychowania. Maluchy spontanicznie zauważają odmienność i zadają pytania, próbując zrozumieć otaczający je świat. Milczenie lub uciszanie tych pytań nie sprzyja budowaniu wrażliwości, a może prowadzić do nieporozumień i lęku
- podkreśla w rozmowie z portalem eDziecko.pl, psycholożka z sieci szkół Academy International, Katarzyna Lisowska-Bojar. Ekspertka tłumaczy, iż jej zdaniem najważniejsze jest to, by odpowiadać dziecku w sposób spokojny, prosty i dostosowany do wieku dziecka. - Zamiast ocen i etykiet lepiej używać języka opisowego, który wyjaśnia, iż ludzie różnią się między sobą z wielu powodów – mają inne doświadczenia, potrzeby, możliwości czy kultury, z których pochodzą. Takie podejście pomaga dziecku zrozumieć, iż różnorodność jest naturalną częścią życia społecznego, a nie czymś, co powinno budzić niepokój - dodaje.
W rozmowach z dziećmi powinniśmy pamiętać o jednym. Najważniejsza jest tu rola rodzica (bądź opiekuna), który będzie tu pewnego rodzaju przewodnikiem.
Ogromną rolę odgrywa postawa dorosłych. Dzieci uczą się przede wszystkim poprzez obserwację – ton głosu, reakcje i komentarze rodzica lub nauczyciela mają często większe znaczenie niż same słowa. Spokojna, otwarta reakcja pokazuje dziecku, iż o trudnych tematach można rozmawiać bez wstydu i napięcia, a pytania są czymś zupełnie naturalnym
- zaznacza Katarzyna Lisowska-Bojar. Psycholożka uważa również, iż takie rozmowy nie powinny być jednorazowym wyjaśnieniem, ale procesem rozłożonym w czasie. - Im częściej dziecko doświadcza, iż może bezpiecznie pytać i otrzymuje odpowiedzi oparte na szacunku i empatii, tym łatwiej buduje poczucie bezpieczeństwa, otwartość na innych ludzi oraz umiejętność funkcjonowania w zróżnicowanym świecie - sygnalizuje ekspertka.
A czy Tobie zdarzyło się usłyszeć jakieś niewygodne pytanie od dziecka? Pamiętasz, czego dotyczyło? Może chcesz się podzielić swoją historią. Napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl.









