"Niejadek" to słowo, które wywołuje dreszcz u niejednego rodzica. Dorośli często nie wiedzą, jak zachęcić dziecko do jedzenia i martwią się o jego zdrowie. Tak było też w przypadku użytkowniczki Reddita, która wyznała, iż jej ośmiolatek je tylko kilka wybranych produktów.
REKLAMA
Naprawdę potrzebuję pomocy. Mój 8-letni syn jest okropnym niejadkiem. Dopuszcza nuggetsy, arbuza i bekon. Do tego kilka typowych "dziecięcych" dań. Zaczynam się martwić o jego odżywianie
- wyznała kobieta. Ma poczucie, iż jest winna obecnej sytuacji. Nie miała czasu przygotowywać zbilansowane posiłki dzieciom, jak to robiła wcześniej. Wielokrotnie dawała im "coś na szybko". zwykle były to fast foody i mrożonki.
Zobacz wideo Jak zachęcić niejadka do jedzenia?
Dwa lata temu kobieta ponownie wyszła za mąż i urodziła kolejne dziecko. Ma więcej czasu, by zajmować się domem i co za tym idzie - gotować dla rodziny. Jej syn nie chce jednak jeść tego, co mu serwuje.
Niestety, moje dziecko przez cały czas ma apetyt tylko na przetworzoną mrożonkę. Dziecko choćby nie chce jeść kanapek, spaghetti, domowych nuggetsów ani żadnego innego kurczaka. Zje marchewkę i brokuły, ale to wszystko, jeżeli chodzi o warzywa. Naprawdę martwię się o jego odżywianie. Daję mu codziennie multiwitaminy, ale bardzo chciałabym, żeby jadł prawdziwe jedzenie
- napisała na forum zmartwiona matka. Dodała, iż nie chce zmuszać dziecka do jedzenia i mówić mu haseł typu "zjedz to, co masz na talerzu albo będziesz głodny", bo wie, iż w przypadku jej syna to nie działa. Chłopiec nie ustąpi i pójdzie spać głodny. Do tego nie chce, by rano szedł do szkoły bez śniadania. Czuje się zagubiona i nie wie, co zrobić, by syn zaczął normalnie jeść.
Internauci radzą: Szukaj potraw podobnych do tych, które lubi
Wiele osób opisywało swoje metody, na zachęcenie dziecka do jedzenia. "Mamy zasadę, iż bierzemy tyle ‘gryzów’, ile mamy lat. Każdy musi wziąć przynajmniej jeden kęs z każdego dania, które jest częścią posiłku i do tego kilka kęsów wybranego dania, by liczba się zgadzała. (...) To sprawia, iż jedzenie jest przewidywalne" - radziła jedna z internautek.
(...) Mój syn jest wybredny, ale nie tak bardzo jak twój. Jest kilka warzyw, które zje i dodajemy je do każdego posiłku. Czasem udaje mi się go namówić do spróbowania czegoś nowego i zdarza się, iż naprawdę mu posmakuje. Tak wprowadziliśmy szparagi. Myślę, iż warto też próbować podobnego jedzenia, na przykład syn też lubi brokuły, więc namówiłam go, żeby spróbował "białego brokuła" (kalafiora). To było strzałem w dziesiątkę
- opisywała swoją historię jedna z komentujących. Część osób radziła jednak, by matka wybrała się z synem do lekarza. Być może problemem nie jest upór dziecka, ale względy psychologiczne. Wówczas pomóc może odpowiednia terapia i stosowane zalecenia eksperta.
Niejadekshutterstock.com/Fresnel
Dziecko może mieć wybiórczość pokarmową
Niechęć dziecka do jedzenia nie zawsze wynika wyłącznie z jego gustów smakowych. Czasem przyczyną może być tzw. wybiórczość pokarmowa - zaburzenie, które sprawia, iż maluch odrzuca konkretne potrawy nie ze względu na smak, ale np. ich zapach, wygląd albo konsystencję. Dla dziecka choćby drobny szczegół może stać się powodem, by odmówić jedzenia.
Istnieje wiele przyczyn, które zwiększają ryzyko wystąpienia wybiórczości pokarmowej. Można podzielić je na czynniki biologiczne, psychologiczne i społeczne. Wybiórczość pokarmowa częściej dotyczy chłopców, dzieci z niedowagą oraz posiadających zaburzenia sensoryczne. Może przebiegać z zaburzeniami ze spektrum autyzmu oraz zespołem nadpobudliwości ruchowej z deficytem uwagi (ADHD)
- czytamy na portalu rozszerzaniediety.pl.
Radzenie sobie z wybiórczością pokarmową zwykle wymaga wsparcia specjalistów. Pierwszym krokiem powinno być wykonanie podstawowych badań oraz wizyta u pediatry, który oceni ogólny stan zdrowia dziecka. Często pomocna okazuje się również konsultacja z dietetykiem lub psychodietetykiem dziecięcym, którzy pomogą bezpiecznie rozszerzać dietę. jeżeli źródło trudności leży w sferze emocjonalnej lub psychicznej, niezbędne może być wsparcie psychologa dziecięcego. Zdarza się także, iż problem ma związek z funkcjonowaniem aparatu mowy, w takiej sytuacji warto skonsultować się z logopedą lub neurologopedą.
Dziecko podjada między posiłkami? Być może dlatego nie chce jeść obiadu
Pediatra dr Wojciech Feleszko, który prowadzi na Instagramie profil @dr_feleszko, jakiś czas temu zamieścił filmik, w którym wyjaśnił, iż dzieci nazywane niejadkami wielokrotnie… nimi nie są. Nie chcą jeść posiłków, bo nie są głodne. A wszystko przez to, iż jedzą mnóstwo rzeczy między śniadaniem, obiadem i kolacją.
Jak prześledzi się szczegółowo 24 - godzinny zapis tego, co dziecko jadło, to okazuje się, iż pomiędzy śniadaniem, drugim śniadaniem, obiadem, podwieczorkiem i kolacją, znajduje się dużo przekąsek. I wiem, iż narażę się teraz niektórym babciom i dziadkom, ale często to podkarmianie dzieci pomiędzy posiłkami jest zbędne. (...) Tu chciałbym zaapelować. Powstrzymajcie te zapędy. Nie podkarmiajcie swoich dzieci, jeżeli uchodzą one za tzw. niejadków
- stwierdził specjalista na swoim nagraniu. Dodał również, iż zmuszanie dziecka, by jadło na siłę też nie jest dobrym rozwiązaniem. - Pamiętajmy: dziecko nie zagłodzi się samo, a dokarmianie na siłę, rzadko pomaga. Warto zachować ok. 2-3 godziny przerwy między posiłkami, żeby maluch znów poczuł głód.
Matka: Nie zdawałam sobie sprawy, ile w ciągu dnia podjada moje dziecko
Córka naszej czytelniczki - Wiktorii - była niejadkiem. Jak mama poradziła sobie problemem? Było to bardzo trudne. - Na początku byliśmy przekonani, iż to musi mieć jakieś podłoże medyczne, chodziliśmy po lekarzach, bo bardzo się martwiliśmy. Miałam wrażenie, iż moje dziecko po zjedzeniu płatków z mlekiem na śniadanie do końca dnia mogłoby już nic nie jeść.
Jeden z lekarzy zapytał nas, co je nasze dziecko w ciągu dnia. I poprosił, żebyśmy przez tydzień szczegółowo zapisywali wszystko, choćby jeżeli zje jednego paluszka. Po tygodniu byłam w szoku, bo okazało się, iż córka je takich przekąsek całe mnóstwo i co najgorsza - ja sama ją do tego często zachęcałam, bo z tyłu głowy miałam, iż jest głodna
- opowiadała. - Miałam ogromne wyrzuty sumienia, jak pokazałam tę listę, a lekarz tylko się uśmiechnął, nie musiał nic tłumaczyć. Było mi z tym strasznie - dodała.
Kobieta przyznaje, iż zmiana nawyków żywieniowych nie była łatwa. Córka się buntowała, chciała dostawać przekąski, jak to było do tej pory. Dlatego rodzice stopniowo eliminowali je z jej diety. Było to dla nich bardzo niełatwe i emocjonalnie wyczerpujące zadanie. W końcu się udało i okazało się, iż ich córka potrafi zjeść normalny obiad. - przez cały czas wielu rzeczy nie je, ale jak coś lubi, to zjada bez problemu. Do dziś nie mogę sobie darować, iż sama nie wpadłam na to, iż ona jest przejedzona przekąskami - podsumowała.
Czy Twoje dziecko jest niejadkiem? Jak sobie z tym radzisz? Napisz do nas: justyna.fiedoruk@grupagazeta.pl.















