Mniej dzieci, więcej problemów. "To wybuchnie w ciągu najbliższych lat"

gazeta.pl 2 godzin temu
Niż demograficzny dociera do żłobków, przedszkoli i szkół. Już teraz samorządy stają przed koniecznością zamknięcia niektórych placówek. Prognozuje się, iż w kolejnych latach ten problem będzie się pogłębiał.- Moje dziecko w tym roku zaczęło przedszkole i okazuje się, iż placówka została wytypowana do zamknięcia. Wciąż ostatecznej decyzji nie ma, tkwimy w zawieszeniu. Po cichu liczę, iż władze miasta zmienią decyzję, bo nie uśmiecha mi się szukać nowej placówki dla dziecka, tym bardziej, iż ta jest akurat bardzo blisko naszego domu - opowiada w rozmowie z nami pani Kinga, mama czteroletniego Krzysia.
REKLAMA




Okazuje się, iż z podobnymi historiami mierzą się dziś rodzice w całym kraju. To również duży problem dla władz samorządowych. Te przyznają, iż z roku na rok trudniej utrzymać placówki edukacyjne, do których uczęszcza coraz mniej uczniów. Pojawiają się decyzje o zamykaniu lub przekształcaniu szkół i przedszkoli. W ubiegłym roku kuratoria oświaty w całym kraju wydały niemal 300 pozytywnych opinii w takich sprawach.

Zobacz wideo

Tym różni się nauka w Stanach od nauki w Polsce. "Nie siedzą w sali"



Kryzys demograficzny uderza w system edukacjiPrognozy MEN nie są optymistyczne. Według szacunków resortu nauki liczba uczniów w polskim systemie oświaty zmniejszy się o ponad 1,5 mln. Oznacza to średni spadek o około 110 tys. uczniów rocznie. Toteż nic dziwnego, iż coraz więcej władz samorządowych podejmuje decyzję o likwidacji lub przekształcaniu placówek. Utrzymanie szkół przy malejącej liczbie uczniów jest nierentowne, szczególnie dla małych gmin, które borykają się z problemami finansowymi. Kryzys tak naprawdę dopiero zmierza do szkół. Ratunku dla wielu małych szkół nie będzie, bo ekonomia będzie decydująca. W samym mieście Lublin w roczniku urodzeń, do którego w tej chwili jest dostosowany system edukacji, jest o 50 proc. mniej dzieci niż w ubiegłym roku- przyznaje Krzysztof Żuk, prezydent Lublina, cytowany przez portal strefaedukacji.pl. Samorządowiec dodaje, iż tylko na przykładzie jego jednostki, w latach 2023–2025 liczba dzieci w publicznych przedszkolach spadła o tysiąc. Podobnego zdania jest również prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński. Nie ma on wątpliwości, iż obecna skala zmian to dopiero zapowiedź znacznie większego problemu.


Ta sytuacja wybuchnie w ciągu kilku najbliższych lat. Dzisiaj depopulację najbardziej widać w pierwszych rocznikach przedszkoli. w tej chwili w Sosnowcu nie planujemy zamykania szkół, ale sytuacja zupełnie inaczej wygląda w przedszkolach. Tam już zamykamy pierwsze oddziały, a w ciągu kilku najbliższych lat na pewno trzeba będzie zamykać już całe placówki- mówi Chęciński w rozmowie z portalem strefaedukacji.pl.MEN ma pomysł, by problem rozwiązać. Samorządowcy: To maskowanieOdpowiedzią MEN na postępujący niż demograficzny jest pomysł, by nierentowne placówki przekształcać w centra integracji mieszkańców. Tych młodych i tych nieco starszych. Resort edukacji chce dopuścić możliwość wykorzystywania budynków szkolnych także do innych celów niż edukacyjne.W tej chwili w Polsce funkcjonuje 131 szkół, w których uczy się poniżej 25 dzieci, a uczniowie z ponad 230 szkół mieszczą się w przedziale liczebnym 25–50. To są bardzo małe szkoły. Niemniej dla małej miejscowości, dla wsi, szkoła stanowi centrum życia. Kiedy nie ma szkoły, nie ma też powodów, by w danej miejscowości się osiedlać i żyć. Szkoła pełni też inne funkcje w centralnym myśleniu o miejscowości. Oczywiście widzimy też tendencję samorządów do uważnego przyglądania się inwestycjom w oświatę i kalkulacjom- przyznała ministra edukacji Barbara Nowacka.Samorządowcy jednak do tych propozycji podchodzą z dość chłodną rezerwą. Zdaniem wielu to jedynie maskowanie problemu, bo powstanie w budynku szkoły miejsca np. dla seniorów może pomóc w ich czasowym utrzymaniu, ale to nie zatrzyma samego procesu likwidacji placówek.


Program MEN nie rozwiąże problemu likwidacji szkół ani nie poprawi sytuacji demograficznej w kraju. To jedynie przedłuży możliwość funkcjonowania budynków, w których znajdują się szkoły- zaznacza prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński.A Ty co o tym sądzisz? Napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl.
Idź do oryginalnego materiału