Mój syn przez lata szukał idealnej żony i nigdy nie kwestionowałam jego wyborów. Gdy po trzydziestce poznał Agatę – kobietę, która wydawała się być spełnieniem jego marzeń – sądziłam, iż stworzą szczęśliwy związek. Na początku wszyscy byliśmy zachwyceni, wesele było perfekcyjne, a z jej rodziną gwałtownie złapaliśmy dobry kontakt. Niestety, już w pierwszym roku małżeństwa pojawiły się konflikty i mój syn coraz częściej wracał do domu z walizką. Gdy Agata oznajmiła, iż jest w ciąży, chciałam im tylko doradzić, ale sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej. W końcu doradziłam synowi rozwód, z myślą o jego szczęściu jako ojca – co gwałtownie zamieniło się w rodzinny dramat. Teraz zastanawiam się, czy nie zniszczyłam ich szans na wspólne życie, bo syn i synowa coraz bardziej się ode mnie oddalają, a ja wciąż nie wiem, czy postąpiłam adekwatnie.

naszkraj.online 1 dzień temu
Dziś, po raz kolejny, rozmyślam o tym, jak skomplikowane potrafi być życie rodzinne. Pamiętam, jak mój syn, Maciej, przez długie lata poszukiwał tej jedynej kobiety, która miałaby z nim iść przez życie. Nigdy nie podważałam jego wyborów, tylko z boku kibicowałam i cierpliwie czekałam, aż w końcu zdecyduje się na kogoś adekwatnego. Gdy skończył trzydzieści […]
Idź do oryginalnego materiału