Dzisiaj chcę opowiedzieć o czasie, gdy moje marzenia zamieniły się w koszmar. Mężczyzna moich snów zostawił dla mnie żonę, ale nie spodziewałam się, iż wszystko obróci się przeciwko mnie.
Podziwiałam go jeszcze od czasów studiów. To była miłość ślepa i naiwna bezwarunkowa. Kiedy wreszcie zwrócił na mnie uwagę, zupełnie straciłam głowę. Spotkaliśmy się ponownie po latach, pracując w tej samej firmie w Warszawie. Mieliśmy podobne wykształcenie, więc nie było w tym nic dziwnego, ale ja widziałam w tym przeznaczenie.
Wydawał mi się idealny. W młodości nie przejmowałam się tym, iż miał żonę. Nigdy nie byłam zamężna, nie wiedziałam, jak to jest patrzeć, gdy małżeństwo się rozpada. Dlatego nie czułam wyrzutów sumienia, gdy Wojtek postanowił odejść od niej dla mnie. Któż by pomyślał, iż to przyniesie mi tyle cierpienia? Ludzie mają rację nie da się zbudować szczęścia na nieszczęściu innych.
Kiedy wybrał mnie, byłam w siódmym niebie i gotowa byłam mu wybaczyć wszystko. W codziennym życiu okazało się jednak, iż nie był takim księciem, jakim się wydawał. Jego rzeczy walaly się po całym mieszkaniu, a on kategorycznie odmawiał zmywania naczyń. Wszystkie domowe obowiązki spadły na mnie, ale wtedy to jeszcze mi nie przeszkadzało.
Szybko zapomniał o swoim poprzednim małżeństwie. Nie mieli dzieci, a ślub jak się okazało był wymuszony przez jej rodziców. Ze mną miało być inaczej przynajmniej tak mi mówił.
Moje szczęście nie trwało długo. Wszystko się zmieniło, gdy zaszłam w ciążę. Na początku Wojtek był podekscytowany nowiną. Zorganizowaliśmy choćby rodzinną imprezę, na której wszyscy życzyli nam miłości i zdrowia dla dziecka. Tamten wieczór wspominam jako jeden z najpiękniejszych. Nie żałuję go, ale to wtedy moja ślepa miłość zacz

![Małgorzata Tomaszewska o partnerze: Najważniejsze było dla mnie, czy mój syn go zaakceptuje [PODCAST]](https://m.mamadu.pl/3f099b66bde9ff4a8bfec0d4cc9df4be,1920,1080,0,0.webp)






