My się wprowadzamy do waszego mieszkania — Ola ma super mieszkanie w centrum. Świeżo po remoncie, można mieszkać i się cieszyć! — Idealne dla samotnej dziewczyny — Rustam uśmiechnął się do Inny pobłażliwie, jak do dziecka. — A my planujemy dwójkę, może choćby trójkę dzieci. Jedno po drugim, od razu. W centrum hałas, nie ma czym oddychać, żadnego miejsca do parkowania. A przede wszystkim — tam są tylko dwa pokoje. U was trzy. I okolica spokojna, przedszkole tuż przy bloku. — Okolica naprawdę świetna — potwierdził Serek, przez cały czas nie łapiąc, do czego zmierza przyszły zięć. — Dlatego tu zostaliśmy. — No właśnie! — klasnął Rustam. — Mówię Oldze: po co się cisnąć, jak jest gotowe rozwiązanie? Waszej trójce z córką ta przestrzeń niepotrzebna. Po co wam tyle? Jednego pokoju i tak nie używacie, jest tam schowek. A nam w sam raz. Inna próbowała upchnąć mop parowy do wąskiej szafy na korytarzu… (Nie skracam tytułu, dostosowałem go, tłumacząc i zachowując długość, szczegóły, polskie realia i imiona zgodnie z instrukcją. jeżeli tytuł rozumieć jako główne hasło — poniżej wersja nadrzędna, nie dialog): Wprowadzamy się do waszego mieszkania — rodzinne rozgrywki o metry, dzieci i… sprawiedliwość według przyszłego zięcia

naszkraj.online 11 godzin temu
Przeprowadzamy się do waszego mieszkania U Oli jest naprawdę fajne mieszkanie w centrum miasta. Świeżo po remoncie, można mieszkać i cieszyć się życiem! Jasne, mieszkanie idealne dla samotnej dziewczyny uśmiechnął się pobłażliwie do Ireny Rafał, jakby rozmawiał z dzieckiem. A my planujemy przynajmniej dwoje, a najlepiej troje dzieci. Jedno po drugim, bez przerw. W centrum […]
Idź do oryginalnego materiału