Litwo ojczyzno moja
Tyś jest jak zdrowie
Ale dzisiaj na Litwie
Nieprzychylne tej mowie
Dziś język polski rugują
Niczym z dawna Prusacy
Rugują na ulicy w szkole
I w pracy
Choć ich dziadowie
Polskie nazwiska nosili
Teraz w gardle im stoi
Jakby ta mowa ich dusiła
Jakby tam nigdy nie była
Jakby my im wrogi
I każden będzie lepszy
Aby nie my Polacy
I ten język polski
Naszy
A ziemia tam ugorem stoi
I puste są wsie
I bezludne wioski
A zamiast zboża rosną maki
Nie dość złej historii
Nie dość tych zbrodni
Gdzie leżą nad Niemnem
Nasi wysocy chłopcy
Nad Litwą teraz
wieje wiatr
Zimny i obcy






