Nauczyciel zawieszony za wpis “Go ICE”

tygodnikprogram.com 2 godzin temu

Krótki wpis w mediach społecznościowych nauczyciela szkoły podstawowej wywołał falę oburzenia wśród rodziców i mieszkańców zachodnich przedmieść Chicago. Chodzi o komentarz „Go ICE”, zamieszczony pod artykułem dotyczącym działań Immigration and Customs Enforcement.

Autorem wpisu jest nauczyciel pracujący w Gary Elementary School w West Chicago. Choć komentarz składał się zaledwie z dwóch słów, reakcja społeczności była natychmiastowa i zdecydowana. W poniedziałek ponad 100 rodziców i mieszkańców zgromadziło się w sali obrad Rady Miasta West Chicago, by publicznie wyrazić swój sprzeciw wobec postawy nauczyciela oraz faktu, iż przez cały czas jest on zatrudniony w szkole.

– Gdzie jest należyty proces dla dzieci porywanych z ulic? – pytał podczas protestu lokalny aktywista Victor M.

– W domu uczymy nasze dzieci szacunku do nauczycieli i oczekujemy, iż nauczyciele będą okazywać ten sam szacunek naszym dzieciom – mówiła Emma Villa, babcia jednego z uczniów.

Wielu uczestników protestu podkreślało, iż od miesięcy sprzeciwiają się działaniom ICE w West Chicago, twierdząc, iż agencja szczególnie intensywnie działa wobec licznej społeczności latynoskiej, prowadząc do rozdzielania rodzin.

– W naszych szkołach są dzieci, które w ciągu ostatnich trzech miesięcy straciły matkę, ojca lub innego członka rodziny. Wracają do domu, nie wiedząc, czy jeszcze kiedykolwiek zobaczą swoich rodziców – powiedział burmistrz West Chicago Daniel Bovey.

Burmistrz dodał, iż zaprosił protestujących do udziału w posiedzeniu rady miasta, aby nie manifestowali bezpośrednio przed szkołą. W ramach protestu wielu rodziców zatrzymało swoje dzieci w domach, a część zabrała je ze sobą na spotkanie.

– W całym okręgu szkolnym District 33 wielu uczniów nie przyszło dziś do szkoły z powodu strachu wywołanego przez zachowanie nauczyciela – powiedziała senator stanu Illinois Karina Villa.

Choć część protestujących przyznała, iż nauczyciel ma konstytucyjne prawo do wolności słowa, podkreślali oni, iż wolność ta wiąże się również z odpowiedzialnością.

– Każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy, ale musi się liczyć z konsekwencjami – powiedziała Elizabeth Albert, jedna z babć uczniów.

Protestujący zapowiadają, iż kolejnym krokiem będzie udział w najbliższym posiedzeniu rady szkolnej, gdzie będą domagać się podjęcia działań wobec nauczyciela.

Superintendent okręgu szkolnego District 33, Kristina Davis, poinformowała w oświadczeniu, iż 22 stycznia 2026 roku władze szkoły dowiedziały się o „niepokojącym komentarzu w mediach społecznościowych” zamieszczonym na prywatnym koncie pracownika. Nauczyciel początkowo złożył rezygnację, jednak jeszcze tego samego dnia ją wycofał, zanim rada szkolna zdążyła podjąć decyzję.

Po spotkaniu z administracją nauczyciel został zawieszony w obowiązkach służbowych do czasu zakończenia dochodzenia i nie ma prawa przebywać na terenie żadnej placówki szkolnej okręgu.

– Rozumiemy, iż ta sytuacja wywołała niepokój i zakłóciła funkcjonowanie szkoły oraz poczucie bezpieczeństwa uczniów, rodzin i pracowników. Chcemy, aby nasze szkoły pozostały bezpiecznymi miejscami – czytamy w oświadczeniu. – Liczymy na powrót wszystkich uczniów do szkoły już jutro i dziękujemy za cierpliwość oraz współpracę w trakcie trwającego dochodzenia.

Idź do oryginalnego materiału