Czy nauczyciel powinien mieć prawo sprawdzić zawartość plecaka ucznia, jeżeli podejrzewa, iż dziecko przyniosło do szkoły niebezpieczny przedmiot? Warszawscy radni chcą pilnych zmian w przepisach po serii niebezpiecznych zdarzeń w placówkach oświatowych na Mazowszu. Rada Warszawy przyjęła stanowisko, w którym apeluje o jednoznaczne określenie uprawnień pracowników szkół. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo uczniów i nauczycieli.
Fot. New Africa / ShutterstockOstatnie ataki w szkołach wywołały ogólnopolską dyskusję o sposobach zapobiegania przemocy. Jedną z najważniejszych kwestii stała się możliwość sprawdzania rzeczy osobistych uczniów w sytuacjach, gdy istnieje podejrzenie zagrożenia.
Warszawscy radni uważają, iż obecne przepisy nie określają wystarczająco jasno, co może zrobić nauczyciel lub dyrektor szkoły, gdy pojawią się informacje o niebezpiecznych przedmiotach.
Nauczyciel zajrzy do plecaka? Radni chcą jasnych przepisów
Rada Warszawy przyjęła stanowisko wzywające do pilnego uregulowania zasad kontroli uczniowskich plecaków i szafek szkolnych.
Radni wskazują, iż w tej chwili brakuje jednoznacznych przepisów określających zakres takich czynności.
W praktyce może to prowadzić do wątpliwości, jak powinien zachować się pracownik szkoły, gdy podejrzewa, iż uczeń posiada nóż lub inny przedmiot zagrażający bezpieczeństwu.
Samorządowcy chcą, aby prawo precyzyjnie określało, w jakich okolicznościach szkoła może sprawdzić rzeczy ucznia oraz jakie procedury należy wówczas zastosować.
W przyjętym stanowisku zwrócono uwagę również na konieczność poszanowania praw dzieci i młodzieży.
Nowe przepisy powinny zatem określać nie tylko uprawnienia nauczycieli, ale również granice ich działania.
Co jeżeli uczeń odmówi pokazania zawartości plecaka?
To jedno z najważniejszych pytań, na które zdaniem warszawskich radnych powinien odpowiedzieć ustawodawca.
W stanowisku Rady Warszawy podkreślono, iż regulacje muszą wskazywać sposób postępowania w przypadku odmowy współpracy ze strony ucznia.
Radni chcą również jasnego rozgraniczenia uprawnień pracowników szkoły i funkcjonariuszy policji.
Oznacza to potrzebę ustalenia, kiedy sprawę może rozwiązać nauczyciel lub dyrektor, a kiedy konieczne będzie wezwanie policjantów.
Istotne jest również określenie zasad dokumentowania takich zdarzeń i podejmowania decyzji w sytuacji bezpośredniego zagrożenia.
Na razie są to jednak postulaty samorządowców, a nie obowiązujące nowe uprawnienia.
Warszawa reaguje na niebezpieczne wydarzenia w szkołach
Apel radnych jest bezpośrednią reakcją na serię zdarzeń, do których doszło w ostatnich dniach w placówkach oświatowych na Mazowszu.
Wśród zgłaszanych sytuacji znalazły się przypadki posiadania niebezpiecznych przedmiotów, gróźb oraz incydentów wymagających interwencji policji.
Sprawy te wywołały obawy wśród rodziców, nauczycieli i dyrektorów szkół.
Coraz częściej pojawiają się pytania, czy obecne procedury pozwalają odpowiednio wcześnie wykrywać zagrożenia oraz skutecznie reagować na niepokojące zachowania.
Rada Warszawy uważa, iż szkoły potrzebują bardziej precyzyjnych narzędzi prawnych, które pozwolą działać w sytuacjach zagrożenia bez przekraczania przysługujących im kompetencji.
Samorządowcy zaapelowali także o uwzględnienie przedstawicieli samorządów w konsultacjach nad ewentualnymi zmianami.
Ponad 162 tysiące kontroli szkół. Policja zatrzymała 187 osób
W związku z ostatnimi niebezpiecznymi zdarzeniami w całej Polsce prowadzona jest szeroko zakrojona akcja policji.
W czwartek, 15 października, funkcjonariusze poinformowali o dotychczasowych wynikach działań.
Od początku operacji przeprowadzono ponad 162 tysiące kontroli szkół i zatrzymano 187 osób.
Policja odnotowała również 482 zdarzenia, w których podjęto czynności w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia czynu zabronionego.
Kontrole mają charakter ogólnopolski i obejmują również placówki w Warszawie oraz na Mazowszu.
Warto podkreślić, iż liczba kontroli nie oznacza liczby różnych sprawdzonych szkół. Ta sama placówka mogła być kontrolowana wielokrotnie.
Podobnie zatrzymanie nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem winy.
Premier zapowiedział specjalny nadzór nad szkołami
Do sytuacji odniósł się również premier Donald Tusk.
Podczas poniedziałkowej narady poświęconej bezpieczeństwu w placówkach oświatowych szef rządu zapowiedział utrzymanie specjalnego nadzoru nad szkołami tak długo, jak będą pojawiały się sytuacje budzące niepokój.
Policja prowadzi wzmożone działania w rejonach placówek oraz monitoruje internet w poszukiwaniu informacji o potencjalnych zagrożeniach.
W piątek, 16 października, w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji zaplanowano odprawę z udziałem ministra Marcina Kierwińskiego i przedstawicieli służb.
Podczas spotkania mają zostać podsumowane dotychczasowe działania.
Czy nauczyciele już teraz mogą przeszukiwać uczniów?
Nie wprowadzono w tej chwili nowych przepisów przyznających nauczycielom ogólne uprawnienie do samodzielnego przeszukiwania plecaków i rzeczy osobistych uczniów.
Pracownicy szkoły mogą reagować na zagrożenia, żądać wyjaśnień i wezwać policję. Nie oznacza to jednak automatycznie prawa do przeprowadzenia przymusowej kontroli osobistej.
Właśnie tę niejasność chcą rozwiązać warszawscy radni.
Proponowane regulacje powinny wskazywać, kto i w jakich sytuacjach może podjąć określone czynności, jak chronić prywatność uczniów oraz kiedy konieczne jest zaangażowanie funkcjonariuszy.
Co zmieni się w polskich szkołach?
Na tym etapie nie zapadła decyzja o przyznaniu nauczycielom nowych uprawnień do kontrolowania rzeczy osobistych uczniów.
Rada Warszawy przedstawiła stanowisko i zaapelowała o zmiany w prawie. Ewentualne wprowadzenie nowych rozwiązań będzie wymagało działań na szczeblu państwowym.
Dla rodziców i uczniów oznacza to, iż nie należy traktować propozycji radnych jako już obowiązujących przepisów.
Jednocześnie ogólnopolska akcja policji trwa, a służby zapowiadają dalsze reagowanie na sygnały dotyczące zagrożeń w placówkach oświatowych.
Sprawa uprawnień nauczycieli może stać się jednym z ważniejszych tematów najbliższych dyskusji dotyczących bezpieczeństwa polskich szkół.






