Pensje powiązane ze średnią? "Najwcześniej w kolejnym roku budżetowym"
Obywatelski projekt ustawy zakładający powiązanie wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej trafił do sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Inicjatorem akcji "Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli" jest Związek Nauczycielstwa Polskiego.
W odpowiedzi na interpelację poselską (nr 14767), którą złożył poseł Marcin Józefaciuk, wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer napisała:
"Obywatelski projekt ustawy przewidujący powiązanie wynagrodzenia nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej, jest przedmiotem prac sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Niezależnie od inicjatywy podjętej w tej formie przez Związek Nauczycielstwa Polskiego ("Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli" – przyp. red.), w MEN prowadzone są prace (analizy prawne, finansowe) nad niezbędnymi zmianami w systemie wynagradzania nauczycieli. Po zakończeniu tych prac przygotowany zostanie projekt uwzględniający oczekiwane zmiany, w tym w zakresie mechanizmu gwarantującego stały wzrost wynagrodzeń nauczycieli adekwatnie do sytuacji ekonomicznej państwa".
Brzmi obiecująco, ale najważniejsze jest kolejne zdanie:
"Biorąc powyższe pod uwagę, wdrożenie nowych rozwiązań w zakresie wynagrodzeń nauczycieli (niezależnie od ostatecznej formuły gwarancji ich wysokości), będzie możliwe najwcześniej w kolejnym roku budżetowym".
38 miliardów złotych. Tyle kosztowałby projekt
Resort edukacji wyliczył, iż roczny koszt propozycji zawartej w projekcie poselskim to ponad 38 mld zł.
Lubnauer zaznaczyła:
"Należy zauważyć, iż takie rozwiązania będą generowały skutki finansowe konieczne do uwzględnienia w budżecie państwa. Nadmienię, iż roczny koszt propozycji zawartej w projekcie poselskim wynosi ponad 38 mld zł (kwota ta nie uwzględnia skutków wynikających z podwyżki wynagrodzeń nauczycieli o 3% w 2026 r.)".
W praktyce oznacza to jedno – bez zabezpieczenia środków w budżecie, nie będzie żadnej rewolucji w systemie wynagradzania.
Mniej dzieci w szkołach. choćby o 1,75 mln
Z prognoz MEN z marca 2025 r. wynika, iż liczba uczniów w Polsce będzie wyraźnie spadać. Między rokiem szkolnym 2026/2027 (ok. 6,05 mln uczniów) a 2042/2043, ubędzie ok. 1,75 mln dzieci i młodzieży – czyli ok. 29 proc.
"W konsekwencji postępujący niż demograficzny może stopniowo wyrównywać aktualne braki kadrowe nauczycieli i prowadzić do redukcji liczby godzin ponadwymiarowych".
Najmocniej spadek dotknie szkół podstawowych – z ponad 3,22 mln uczniów do ok. 2,15 mln w 2042/2043, czyli o ok. 33 proc. W przedszkolach w ciągu kilku lat ubędzie niemal 200 tys. dzieci.
"Kompas Jutra" bez dodatkowych zachęt
Poseł Marcin Józefaciuk zapytał wprost:
"Jaką konkretną zachętę – finansową, organizacyjną lub systemową – oferuje MEN nauczycielom, stawiając ich przed nowymi, ambitnymi i jednocześnie obciążającymi
zadaniami związanymi z wdrażaniem reformy 'Kompas Jutra'".
Odpowiedź sprowadza się do harmonogramu wdrażania zmian oraz informacji o przygotowywanych komentarzach do nowych podstaw programowych. Dodatkowych bonusów finansowych czy systemowych nie zapowiedziano.









