"Spodziewamy się dziecka, nie mamy ślubu. Nie możemy znaleźć kompromisu w sprawie nazwiska dla naszej córki. Partnerka jest związana ze swoim, co rozumiem, ale jako ojciec chciałbym, żeby nosiła też coś po mnie. Dwuczłonowe odpada - z tym zgadzamy się oboje. Co myślicie, jak to najlepiej rozwiązać dla małej?" - pyta mężczyzna.
REKLAMA
Zobacz wideo Sprzedawał krzesła w mieszkaniu i w garażu. Krześlarz zrobił furorę
Rodzice nie mogą dojść do porozumienia
Czasami wydaje nam się, iż decyzja o nazwisku to czysta formalność, a tymczasem jak widać, może stać się źródłem nieporozumień i napięć w rodzinie. Wydaje się, iż w tej sytuacji emocje ojca i matki są zupełnie naturalne. Oboje mają prawo do przekazania swojego nazwiska, a jednocześnie każde z nich chce przecież dla dziecka jak najlepiej.
Na grupie na Facebooku pojawiły się różne głosy. Jedna z mam podzieliła się swoim doświadczeniem: "W moim przypadku było podobnie, ale doszliśmy do porozumienia - syn nosi nazwisko dwuczłonowe i innej opcji nie brałam pod uwagę". Inna zasugerowała: "Może przyjąć nazwisko mamy? Które jest ładniejsze? I takie przyjąć, żeby cała trójka miała to samo".
"Szala przechyla się w stronę nazwiska po ojcu"
Nie zabrakło też komentarzy z kategorii tych bardziej praktycznych. "Oboje macie takie samo prawo, ale jeżeli pytasz, co lepsze dla dziecka, delikatnie szala przechyla się w stronę nazwiska po ojcu, żeby później nie było konieczności tłumaczenia, dlaczego dziecko ma inne nazwisko" - napisała jedna z uczestniczek dyskusji. Niektórzy zwracali także uwagę na fakt, iż w dokumentach w placówkach często podaje się nazwisko dziecka i panieńskie mamy, bo to mama zwykle miała inne nazwisko przed ślubem lub narodzinami dziecka.
"Łatwiej byłoby doradzić, gdybyś napisał, jakie to nazwiska. To, które jest ładniejsze, to pojęcie subiektywne. jeżeli oba się nie gryzą, może warto rozważyć dwuczłonowe i po problemie" - czytamy.
Pod wpisem pojawił się też komentarz jednej z kobiet, która mierzyła się z podobnym problemem. "Nasza córka ma podwójne. Jak weźmiemy ślub, to będę miała podwójne też. Narzeczony nie miał z tym problemu. Ja też nie. Uznaliśmy, iż tak będzie ok, oboje lubimy swoje nazwiska z różnych względów i chcieliśmy przy nich zostać" - podsumowuje kobieta.
A Ty co o tym sądzisz? Jak to wygląda u Ciebie? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.







