„Nie przed ślubem!” – powiedziała narzeczonemu przyszła panna młoda, a on nawiązał romans na boku

polregion.pl 17 godzin temu

Wyszedłem z siłowni i zobaczyłem na telefonie siedem nieodebranych połączeń od mojej mamy opowiadałem później znajomym. Potem przeczytałem SMS-a: Oddzwoń!. Mimo iż była już prawie jedenasta w nocy, zdecydowałem się zadzwonić. Mama zawsze była trochę panikara, potrafi zarwać noc, dręczona jakimiś sprawami. Poprosiła mnie, żebym przyszedł do niej, rozpłakała się i wyznała, iż stało się coś, co może sprawić, iż ślub zostanie odwołany.

Mam siostrę Hanię zaledwie dwudziestotrzyletnią. Dziewczyna jest początkującą, ale już odnoszącą sukcesy projektantką. Dyplom zdobyła niecały rok temu, bardzo gwałtownie znalazła pracę. Uczyła się zawodu, a podczas praktyk pracowała na pół etatu po zakończeniu studiów od razu zaproponowano jej zatrudnienie w firmie, w której się szkoliła. Jej życie prywatne uchodziło dotychczas za wzór przynajmniej do tamtego dnia.

Od ponad roku Hania była związana z Michałem facetem trzy lata starszym od niej. Mieszkał sam, pracował, odkładał na własne mieszkanie. Matka przyszłego zięcia go polubiła był dobrze wychowany i uprzejmy.

Hania i Michał złożyli już dokumenty w urzędzie stanu cywilnego. Do ślubu zostały tylko dwa tygodnie.

Jakaś kobieta napisała do Hani przez Facebooka! opowiadałem dalej. Nie znamy się, ale wiem o tobie sporo i uważam, iż powinnaś coś wiedzieć przed ślubem…. Hania przejrzała jej profil pani około czterdziestki, więc zastanawiała się, co ważnego może mieć do przekazania.

Obca kobieta nie odpuszczała zaczęła pisać z różnych kont i komunikatorów. W końcu umówiły się na kawę blisko miejsca pracy Hani.

Mama dała Hani w twarz i zabroniła spotykać się z nieznajomymi! relacjonowałem to bliskim. Hania siedziała przy stoliku, czekała, aż pojawi się ta tajemnicza osoba. Wtedy do kawiarni weszła ciężarna kobieta. Najpierw Hania pomyślała, iż to niemożliwe, żeby to była ona, ale zdziwiła się, widząc, iż przyszła właśnie do niej.

Ty jesteś Hania? spytała kobieta, jakby były przyjaciółkami. Nazywam się Ewa, od ponad roku spotykam się z Michałem i za cztery miesiące będę miała jego syna.

Oczywiście, siostra nie chciała wierzyć w te opowieści. Przecież to się nie mieści w głowie! Ona i Michał są razem ponad rok, lada moment ślub! Kobieta nie zaczęła się wykłócać, nie udowadniała nic na siłę, po prostu wyszła, zostawiając Hani swój numer, mówiąc, iż zawsze może zadzwonić, albo porozmawiać z narzeczonym.

No i co Michał powiedział? I tu wszystko się zaczęło. Hania postanowiła, iż z Michałem zbliży się dopiero po ślubie. Na razie byli jak zakochani uczniowie całowali się, tulili, ale na tym koniec. Hania nie miała żadnego doświadczenia, mama wychowywała ją samotnie, z książkami za przewodnika. Czy to możliwe w dzisiejszych czasach? Jak widać, tak! Sam byłem zszokowany sytuacją. Patrzę na siostrę przecież skończyła szkołę, studia, miała przyjaciół. Zawsze była pogodna, otwarta! Jak to się stało? Ale jest, jak jest!

Wszystko jasne narzeczony to młody chłopak, który już miał pewne doświadczenia. Cierpliwie czekał, ale w międzyczasie znalazł sobie kogoś na boku dla rozładowania swoich potrzeb. Spotkał Ewę od razu uprzedził ją, iż nie chce żadnej poważnej relacji i nie planuje przyszłości. Początkowo Ewie to odpowiadało.

Niedawno rozstała się z mężem, ma dziecko, dostaje niezłe alimenty, pracuje. Na początku nie miała żadnych oczekiwań wobec Michała, bo miała świadomość, iż różnica wieku jest spora.

Michał powiedział, iż po narodzinach dziecka zrobi test na ojcostwo, a jeżeli będzie jego, to pomoże, i wyjaśnił Hani, iż to jej wina, bo on jest młody, zdrowy, a ona z średniowiecznymi poglądami.

Nikt nie spodziewał się, iż Ewa tak postąpi. Teraz nie wiadomo, gdzie ma rodzić kolejne dziecko.

Michał teraz prosi Hanię, żeby nie przerywała wszystkiego, bo ją kocha, a Ewę potrzebował tylko dla fizycznego rozładowania, gdyby Hania była bardziej nowoczesna, to nie byłoby Ewy w jego życiu.

Michał zapewnił, iż jeżeli to jego dziecko, to pomoże finansowo, ale nie zamierza utrzymywać kontaktu. Ewa zdecydowała się urodzić sama, on choćby proponował pieniądze na zabieg, ale to już jej sprawa.

Jak sądzicie Michał jest winny czy nie? Może po prostu męskość wzięła górę, bo dla młodego faceta brak seksu to naprawdę ciężka sprawa? Czy Hania powinna uciekać od takiego narzeczonego, bo brak bliskości to jednak nie jest usprawiedliwienie dla zdrady?

Idź do oryginalnego materiału