Noc, po której "Olimp" nie był już taki sam. Jak się mieszka w cieniu "bestii z Lumumbowa"?
Zdjęcie: Mirosław Żak, czyli bestia z Lumumbowa. I akademik, w którym zabił – fot. Onet i archiwum policji
W nocy z 17 na 18 czerwca 1995 r. Hania zamknęła drzwi tylko na klamkę. Ta decyzja kosztowała ją życie. Zbrodnia w łódzkim akademiku została rozliczona dopiero po dekadach. Historia 22-latki od lat przekazywana jest kolejnym studentom i niezmiennie budzi w nich grozę. — Dziś to nie do pomyślenia — słyszymy od współczesnych lokatorów akademika "Olimp".









