Po rozwodzie rodziców wyrzucili mnie z domu – poruszająca historia dorastania bez wsparcia mamy i taty, samotności, buntu oraz rodzinnego pojednania po latach w polskich realiach

newskey24.com 8 godzin temu

Prosiłam, ale mama pozostała niewzruszona, gwałtownie wrzuciła moje rzeczy do torby, wsunęła mi w dłoń kilkaset złotych i zamknęła za mną drzwi. Moja rodzina wydawała się zwyczajna: mama, tata, córka i dziadek Władysław. Rodzice dobrze sobie radzili, dopóki mama nie przestała dbać o siebie, a tata nie znalazł młodszej kobiety.

Nowa partnerka ojca była o wiele młodsza, zaszła z nim w ciążę. Mama nie potrafiła wybaczyć tej zdrady, więc tata odszedł do niej. Każde z rodziców zaczęło układać sobie życie na nowo, ale dla mnie zabrakło w nim miejsca.

Kiedy kończyłam ósmą klasę, mama przyprowadziła do domu mężczyznę młodszego od siebie o wiele lat. Sprzeciwiłam się temu, a niedługo potem wpadłam w złe towarzystwo. Zaczęłam pić, ściąć włosy na krótko, przefarbowałam je na różowo. Mama nie interesowała się mną, nie zwracała uwagi na moje wybryki, więc przez cały czas byłam dziwaczką. Po pierwszej klasie liceum, w trakcie jednej z kłótni, mama wyrzuciła mnie za próg.

Wtedy usłyszałam: Posłuchaj, jesteś dorosła, a ja, tak jak twój ojciec, chcę być szczęśliwa. Spakuj się i zamieszkaj z tatą!.

Nie miałam wyjścia, prosiłam jeszcze o rozmowę, ale mama tylko pakowała dalej moje rzeczy, aż w końcu zamknęła za mną drzwi. Pojechałam do taty, on też wskazał mi wyjście, mówiąc: To mieszkanie należy do mojej żony, ona nie chce cię tu widzieć. Wróć do matki i dogadaj się z nią. Po tych słowach zatrzasnął mi drzwi przed nosem.

Byłam zagubiona, nie wiedząc, co dalej. Kupiłam bilet PKP do małego miasteczka na północy Polski. Tam zapisałam się do technikum, po szkole zaczęłam pracować jako kucharka.

W końcu poznałam chłopaka, zakochałam się, wyszłam za niego za mąż. Po kilku latach kupiliśmy mieszkanie w Gdańsku. Mąż, który wychował się w domu dziecka, prosił mnie, żebym przebaczyła rodzicom. Powtarzał: Miałaś mamę i tatę, ale przez dumę sama wybierasz samotność. Pojedźmy do twoich rodziców, spróbuj przebaczyć, każdy może popełnić błąd.

Odwlekam to długo, aż pewnego dnia powiedział: Jesteś szczęściarą, masz mamę i tatę. Przez dumę wybierasz los sieroty. Nie możesz tak, każdy popełnia błędy. Musisz porozmawiać z rodzicami.

Pojechaliśmy razem do mojego rodzinnego Olsztyna. Zadzwoniliśmy do drzwi, gdzie mieszkałam jako dziecko. Otworzyli mi starzy rodzice. Mama, gdy mnie zobaczyła, upadła na kolana i poprosiła o przebaczenie. Wiedziałam już wtedy, iż dawno im wybaczyłam, choćby jeżeli nie chciałam się do tego przyznać.

Weszliśmy do mieszkania, przedstawiłam męża, powiedziałam, iż spodziewamy się dziecka. Rodzice przyznali się, iż dogadali się dopiero wtedy, gdy zaczęli mnie wspólnie szukać. Moje zniknięcie ich zbliżyło.

Okazało się też, iż partnerka taty, gdy zobaczyła, iż tęskni za pierwszą żoną, pozwoliła mu odejść. Wyszła za innego, a po kilku miesiącach zrobiła test DNA i wyszło na jaw, iż to nie tata był ojcem jej dziecka.

Teraz moi rodzice znowu są razem, ja jestem szczęśliwa, tak jak sobie wyobrażałam, będąc nastolatką. Tata i mama mieszkają razem. W końcu wszystko ułożyło się tak, jak zawsze pragnęłam.

Idź do oryginalnego materiału