Podwyżki dla nauczycieli nie spotkały się z entuzjazmem. "Aby godnie żyć, pracuję w kilku placówkach"

gazeta.pl 1 godzina temu
- Jestem pedagogiem od 12 lat i chyba nigdy nie było tak źle, jak teraz. Nie szanuje się nas i obraża. Podwyżki pensji to mrzonka, a za plecami słyszę, iż jak mi się nie podoba, to mam odejść. No i właśnie zaczynam o tym myśleć - mówi w rozmowie z portalem eDziecko.pl pani Agata, nauczycielka ze szkoły średniej. Jej zdanie nie jest jednak odosobnione, bo w sieci można natknąć się na wpisy pedagogów, którzy przyznają, iż "by godnie żyć, pracują w kilku placówkach".Od stycznia 2026 roku pensje nauczycieli wzrosły o 3 proc. od kwoty bazowej. "Zgodnie z rozwiązaniem przewidzianym w projektowanym rozporządzeniu od dnia 1 stycznia 2026 r. minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli zostaną zwiększone o 3 proc. w stosunku do minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego obowiązujących od dnia 1 stycznia 2025 r. Tym samym wzrosną również inne składniki wynagrodzenia nauczycieli uzależnione od wysokości wynagrodzenia zasadniczego" - czytamy na gov.pl. Innymi słowy: nauczyciele dostaną podwyżki od 151 zł do 186 zł w zależności od stopnia awansu zawodowego i wykształcenia. Co na to sami zainteresowani? "To nie jest podwyżka, tylko minimalne wyrównanie inflacji" - pisze jedna z internautek w komentarzu pod tiktokowym filmem Łukasza Cichockiego.
REKLAMA






Zobacz wideo

Sławomir Broniarz: Nie radzimy sobie z emocjami, z rosnącymi wymaganiami



Podwyżki dla nauczycieli 2026. Na jaką wypłatę mogą liczyć?Minimalne wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela z tytułem zawodowym magistra i przygotowaniem pedagogicznym od 1 stycznia 2026 roku ma wyglądać następująco:nauczyciel początkujący - 5 308 zł brutto (wzrost o 155 zł);nauczyciel mianowany - 5 469 zł brutto (wzrost o 159 zł);nauczyciel dyplomowany - 6 397 zł brutto (wzrost o 186 zł).Stawki te nie dotyczą wszystkich nauczycieli, inne zostały przewidziane dla: nauczycieli z tytułem zawodowym magistra, ale bez przygotowania pedagogicznego, tych z tytułem licencjata (inżyniera) z przygotowaniem pedagogicznym, tytułem licencjata (inżyniera) bez przygotowania pedagogicznego oraz: z dyplomem ukończenia kolegium nauczycielskiego lub nauczycielskiego kolegium języków obcych. nauczyciel początkujący - 5178 zł brutto (wzrost o 151 zł brutto);nauczyciel mianowany - 5311 zł brutto (wzrost o 155 zł brutto);nauczyciel dyplomowany - 5567 zł brutto (wzrost o 162 zł brutto).Należy pamiętać, iż są to kwoty minimalne, bez dodatków m.in. za staż pracy, wychowawstwo etc.Zgodnie z Kartą Nauczyciela, podwyższenie wynagrodzeń z wyrównaniem od 1 stycznia może nastąpić nie później niż w ciągu trzech miesięcy od ogłoszenia ustawy budżetowej. A jak to wygląda w praktyce?


W komunikatach pojawiają się też średnie wynagrodzenia i tutaj liczby są znacznie wyższe. Prawie siedem tysięcy dla początkującego, ponad osiem tysięcy dla mianowanego i ponad dziesięć tysięcy dla dyplomowanego. Tyle iż to jest wskaźnik liczony razem z dodatkami. To nie jest stała kwota, którą każdy nauczyciel zobaczy na swoim koncie co miesiąc. Cała zmiana to trzy procent. W praktyce oznacza to głównie wyrównanie inflacji, a nie realne zwiększenie siły nabywczej. Część środowiska mówi wprost, iż trudno tu mówić o przełomie- mówi w swoim tiktokowym filmie Łukasz Cichocki, który zwraca uwagę na fakt, iż jeżeli podwyżka tylko dogania ceny, to nie jest wzrost, a utrzymanie pozycji. - Wartość pracy mierzy się tym, czy pozwala iść do przodu, a nie tylko stać w miejscu. System, który płaci minimalnie więcej tylko po to, by zneutralizować inflację, nie wzmacnia ludzi. On jedynie zapobiega ich osłabieniu - stwierdza dosadnie. Co sądzą nauczyciele o podwyżkach? "To jakaś kpina"Pod filmem Łukasz Cichockiego wypowiedziało się wielu nauczycieli, którzy przyznali, iż te podwyżki nie są tym, czego oczekiwali. Podane kwoty to brutto, więc "na rękę" nauczyciel dostaje finalnie jeszcze mniej. "Te nowe stawki nie są podwyżką i niczego nie zmieniają. To jakaś kpina"; "By godnie żyć, pracuję w kilku placówkach"; "Jak na razie żadnych podwyżek nie ma do tej pory. Dodam, iż to nie jest podwyżka tylko minimalne wyrównanie inflacji. Był przecież wzrost pensji minimalnej która jest tylko trochę mniejsza od pensji zasadniczej nauczyciela" - czytamy w komentarzach. A Ty? Co sądzisz o podwyżkach dla nauczycieli? Czy praca w oświacie jest Twoim zdaniem trudna, czy może to tylko przerost formy nad treścią? Daj znać i napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl.
Idź do oryginalnego materiału