Poprosiła uczniów o drobną przysługę. Pedagog: "Poczułam się jak popychadło"

mamadu.pl 1 tydzień temu
"Kiedyś do osób starszych uczniowie mieli szacunek. Dziś traktują je jak popychadło, jak przedmiot, który można przestawić z miejsca w miejsce. Nie, nie wyolbrzymiam. Niemalże codziennie stawiam czoło takiemu podejściu" – pisze nauczycielka chemii w jednej z podstawówek. Przeczytajcie nadesłany list.


Chcesz, to sama sprzątaj


"Jestem nauczycielką chemii i po zakończonym eksperymencie poprosiłam uczniów o pomoc w posprzątaniu sali. Wydawało mi się, iż to normalne, iż po lekcji każdy pomoże, chociażby w drobnych rzeczach. W końcu wszyscy byliśmy zaangażowani w pracę, więc wspólne posprzątanie wydawało się oczywiste.

Niestety, odpowiedź, którą usłyszałam od uczniów, była dla mnie szokiem. Jeden z nich powiedział, iż 'sprzątaczka jest od tego' i iż to nie ich sprawa. Zatkało mnie. Drugi dodał, iż też nie zamierza tego 'syfu ogarniać'. Ktoś tam burknął pod nosem, iż to był mój eksperyment i sama mogę sprzątnąć.

Nie chodziło o nic trudnego – po prostu o posprzątanie po pokazie. Ale odpowiedź uczniów była pełna obojętności i braku szacunku. To nie była tylko kwestia braku chęci do pomocy, ale także braku jakiejkolwiek refleksji nad tym, co powinni zrobić.

Byłam w szoku. Poczułam, iż to coś większego niż tylko jedno nieposprzątanie. Czułam, iż to znak, iż coś w wychowaniu młodszych pokoleń jest nie tak. Przecież takie proste rzeczy, jak pomaganie sobie nawzajem, porządkowanie po sobie, to podstawa.

Po tych słowach miałam łzy w oczach. Czułam się, jakby to był cios w moje starania. Chciałam, żeby moi uczniowie byli odpowiedzialni i szanowali innych, ale spotkałam się z zupełnym brakiem zaangażowania. Wiem, iż to nie tylko ich wina, ale także problem, z którym my, nauczyciele, musimy się zmierzyć. Poczułam się jak popychadło.

Zaczęłam się zastanawiać, jak dotrzeć do dzieci, jak nauczyć ich współpracy i szacunku. Tego, co się stało, nie można zignorować. To doświadczenie, choć trudne, zmusiło mnie do głębszych przemyśleń. Może czas stawić temu wszystkiemu czoła i powiedzieć stanowcze: 'stop'?".

Idź do oryginalnego materiału