Trzeba było wcześniej ogarnąć wszystko na narodziny dziecka! Moje wyjście ze szpitala wspominam do dziś. Mój mąż pracował wtedy na Śródmieściu i przyjechał po mnie prosto z
biura. Błagałam go, żeby wziął wolne na ten dzień albo przynajmniej wyszedł wcześniej, ale szef nie wyraził zgody. Prosiłam go, by przygotował mieszkanie na powrót z synkiem przekonywał […]