Poruszyła temat późnego macierzyństwa. Internautka: "Wyobrażenia odbiegają od rzeczywistości"

gazeta.pl 2 godzin temu
Temat późnego macierzyństwa wciąż rozgrzewa internet do czerwoności i wywołuje gorące dyskusje. - Urodziła córeczkę w wieku 38 lat i absolutnie nie czuje się z tym źle, ani staro - opowiada pani Hania o swojej córce.
Tym razem temat późnego macierzyństwa poruszyła na swoim koncie na TikToku @Iza Liziniewicz, coach i mentorka. W opublikowanym filmiku dzieli się swoimi spostrzeżeniami. "Macierzyństwo w każdym wieku ma swoje blaski i swoje cienie" - mówi. Po czym podkreśla, iż osoby młodsze mają więcej siły i wigoru, z kolei starsze matki dysponują większym dystansem i spokojem.

REKLAMA







Zobacz wideo Skarbek odczuwa presję w kwestii macierzyństwa? Zdobyła się na szczere wyznanie.



"Dla mnie późne macierzyństwo to taka świadomość, wdzięczność, uważność. Oczywiście są wyzwania. Mało tego, wydaje mi się, iż z góry zakładamy, iż jeżeli ktoś ma wcześniej dziecko, to uda mu się przeżyć wszystko, a jak ma dziecko później, to 'nie dożyje'" - wyznaje.
Iza Liziniewicz zwraca też uwagę, iż na placach zabaw czy w bawialniach coraz częściej spotyka rodziców w podobnym do siebie wieku. "Nie czuję się tam jak jakiś dinozaur, jak mogłoby się wydawać" - dodaje.






"Jest ciężko, ale cudownie"
Komentarze pod filmem pokazują, iż coraz więcej kobiet rodzi dzieci po trzydziestce.
W czerwcu kończę 43 lata, a córeczka w lipcu dwa. Syn właśnie skończył czternaście lat. Jest czasem ciężko, ale cudownie
- pisze jedna z internautek.



Niektóre osoby podkreślają, iż wiek nie ma aż takiego znaczenia. Jak zauważa jedna z komentujących kobiet: Plusy, minusy, ale nie zapominajmy - życie to nie tabelka w Excelu, tak naprawdę nie tak wiele osób ma szczęście, by życie dopasowało się do ich planów. Z przeróżnych powodów możemy zostać rodzicami w wieku, który odbiega od idealnego według nas. Bierzmy, co dostajemy, oczywiście planujmy, nie oczekujmy idealnych rozwiązań. Lepiej skupić się na byciu jak najlepszym rodzicem, niż rozpamiętywaniu, czy to za wcześnie, czy to za późno.


"To byłby wstyd"
Swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi późnego macierzyństwa podzieliła się z nami 62-letnia pani Hania, babcia i mama dorosłych już dzieci. - Córkę urodziłam, gdy skończyłam 21 lat, a syna 23. Wtedy takie były czasy. Teraz moje dzieci są już dorosłe i córka ma w domu kilkulatkę. Urodziła córeczkę w wieku 38 lat i absolutnie nie czuje się z tym źle, ani staro. Teraz nikt już nie wytyka palcami kobiety w wieku 35 czy 40 lat, która spodziewa się dziecka. Te 30, czy 40 lat temu na wiosce, w której się wychowałam, to byłoby po prostu wstyd - wyznaje.


Kobiety rodzą w coraz późniejszym wieku
Dane z Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) potwierdzają obserwacje internautek i doświadczonych mam. Kobiety rodzą dzieci w coraz późniejszym wieku - w tej chwili najwięcej urodzeń odnotowuje się w grupie 30-34 lata. To oznacza przesunięcie wieku, w którym najczęściej rodzi się dzieci, średnio o 5 lat w stosunku do początku XXI wieku.
W 2024 roku mediana wieku kobiet rodzących dzieci wyniosła 31 lat, podczas gdy w 1990 i 2000 roku wynosiła 26 lat. Trend ten pokazuje, iż późne macierzyństwo staje się normą, a nie wyjątkiem.



A Ty co sądzisz o późnym macierzyństwie? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału