Prace domowe wrócą do szkół? MEN stawia sprawę jasno. "Powinny wyglądać inaczej"

gazeta.pl 2 godzin temu
Pytanie o powrót do szkół obowiązkowych prac domowych wraca jak bumerang. Resort edukacji obstaje przy swoim i uważa, iż zadania domowe, w takiej formie, w jakiej były przed zmianą są obecnie, w dobie AI, bezcelowe.Zgodnie z decyzją MEN ze szkół zniknęły obowiązkowe prace domowe. Decyzja Barbary Nowackiej wzbudziła wiele kontrowersji. Uczniowie oczywiście się z niej cieszyli, ale ich rodzice i nauczyciele - wręcz przeciwnie. Obawiali się problemów z nauką, spadku motywacji u uczniów etc. Instytut Badań Edukacyjnych - Państwowy Instytut Badawczy przeprowadził ewaluację zmiany dotyczącej ograniczenia możliwości zadawania uczniom prac domowych. W raporcie z badania czytamy m.in.: "Ponad dwie trzecie nauczycieli jest zdania, iż osłabła motywacja uczniów do odrabiania prac domowych i ich samodzielność w procesie uczenia się". Mimo to resort edukacji nie chce powrotu do prac domowych w poprzedniej formie.
REKLAMA






Zobacz wideo

Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"



Brak prac domowych w praktyce- Moja córka chodzi do czwartej klasy szkoły podstawowej. Na matematyce dzieci przerabiają teraz mnożenie i dzielenie pod kreską. Cała klasa ma z tym problemy, sypią się jedynki i dwójki - mówi w rozmowie z eDziecko.pl Natalia (nazwisko do wiadomości redakcji). - To było do przewidzenia. Są rzeczy, które po prostu trzeba wyćwiczyć, powtarzać w nieskończoność, żeby sobie utrwalić. Na lekcji nauczyciel nie jest w stanie zrobić zbyt wielu przykładów, nie może zadać ich do domu, więc dzieci sobie z tym nie radzą - mówi nasza rozmówczyni. Natalia twierdzi, iż to tylko początek większych problemów i ma nadzieję, iż obowiązkowe prace domowe gwałtownie wrócą do szkół. - Teraz, jak dziecko, szczególnie takie 10-letnie słyszy, iż coś jest dla chętnych, to nie robi, a rodzic nie zawsze jest w stanie to zweryfikować - dodaje.Czy prace domowe wrócą do szkół? MEN obstaje przy swoim i uważa, iż powrót do prac domowych w takiej formie, w jakiej były dawniej, jest bezcelowy. - Prace domowe dalej można zadawać, ale w dobie sztucznej inteligencji powinny wyglądać inaczej. Dziś na pewno nie będzie powrotu do tego, co było kiedyś. Natomiast mądre prace domowe, zindywidualizowane, dostosowane do potrzeb uczniów należy zadawać. I absolutnie podstawowym zadaniem nauczyciela jest danie uczniowi informacji zwrotnej, by on z tej pracy domowej mógł się czegoś nauczyć - powiedziała w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Katarzyna Lubnauer, wiceministra edukacji narodowej. Na stwierdzenie, ze gdy prace domowe są nieobowiązkowe i nieoceniane, to uczniowie ich nie robią, odpowiedziała: - To oznacza, iż trzeba jeszcze popracować nad motywowaniem uczniów. Pamiętajmy przy tym, iż nauczyciel zawsze ma możliwość oceniania aktywności ucznia, a jest to jeden z elementów wpływających na ocenę końcową.Prace domowe. Co i komu można zadawać? Zgodnie z decyzją MEN, która weszła w życie 1 kwietnia 2024 roku, nauczyciele mają mocno ograniczone możliwości zadawania uczniom prac domowych. W klasach I-III szkół podstawowych nauczyciele mogą zadawać uczniom jedynie prace usprawniające motorykę małą (pisanie, rysowanie, wycinanie, kolorowanie). jeżeli zaś chodzi o klasy IV-VIII szkół podstawowych, uczniowie mogą, ale nie muszą wykonywać zadań domowych, a nauczyciele nie mogą ich oceniać. Mogą jedynie - jeżeli już uczeń zdecyduje się coś w domu zrobić - przekazać mu informacje dotyczącą tego, co zostało zrobione poprawnie, a nad czym trzeba jeszcze popracować.


A ty? Jak myślisz? Prace domowe powinny wrócić do szkół? Daj znać w komentarzu lub napisz w wiadomości do redakcji: ewa.rabek@grupagazeta.pl.
Idź do oryginalnego materiału