REKLAMA
Zobacz wideo
Sławomir zdradza skąd pomysł na imię dla syna Kordian. "Miał być Stanisław August"
Blik nie przeszedł. Urzędnicy postawili sprawę jasnoPortal wiadomoscihandlowe.pl podaje, iż kierownik urzędu powołał się na przepis, który pozwala odrzucić imię, jeżeli jest ośmieszające, nieprzyzwoite lub nie występuje jako imię osobowe w języku polskim.Co to za przepis? Oto kilka słów wyjaśnienia. Chociaż nie mamy żadnej listy "imion zakazanych", to można się spotkać z odmową nadania konkretnego imienia przez kierownika urzędu stanu cywilnego. W naszym kraju zgodnie z prawem nie zaleca się (choć nie ma oficjalnego zakazu) nadawania dzieciom imion, które:pochodzą od nazw geograficznych (Dakota to nazwa dwóch stanów USA),nie odróżniają płci dziecka,są obraźliwe lub budzą negatywne skojarzenia (Stalin, Belzebub),są zdrobnieniem innych imion,pochodzą od nazw wyrazów pospolitych (np. kwiatów, owoców czy przedmiotów),są obcojęzyczne (wyjątkiem są cudzoziemcy bądź rodziny mieszane),zawierają błędy ortograficzne bądź znaki, które nie występują w języku polskim.Oryginalne imię dla dziecka? Najważniejsze jest dobro dziecka1 stycznia 2015 roku przepisy dotyczące nadawania imimon trochę się zmieniły i od tego czasu rodzice mogą swoim pociechom nadawać imiona unisex. Sporo jednak zależy od urzędnika stanu cywilnego, z którym rodzice dopełniają formalności związane z nadaniem dziecka imienia. W opracowaniu stworzonym przez Radę Jezyka Polskiego także podkreślana jest jego znacząca rola. Kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia oświadczenia o wyborze dla dziecka więcej niż dwóch imion, imienia ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz imienia niepozwalającego odróżnić płci dziecka- wskazano na stronie internetowej Rady Języka Polskiego.
Reasumując, podejmując decyzję o wyborze oryginalnego imienia, rodzice powinni jednak pamiętać, iż w tej sprawie nadrzędne musi być dobro dziecka, a nie poczucie humoru lub wyobraźnia jego rodziców. A Ty? Co sądzisz o nadawaniu dzieciom oryginalnych i wyszukanych imion? Daj znać w komentarzu lub napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl.













