Dzieci to kwiaty życia mama zawsze to powtarzała, a tata żartobliwie dorzucał: Na grobie swoich rodziców puszczając oczko, aluzja do dziecięcych wybryków, marudzeń i wiecznego hałasu. Basia westchnęła zmęczona, ale jednocześnie szczęśliwa, usadzając dzieci w taksówce. Marysia miała cztery lata, a Staś półtora. Fantastycznie spędzili czas u dziadków: były ciasteczka, przytulasy, bajki i pozwolenia na […]