Rok po wyborach: Doug Ford w cieniu ceł Trumpa

bejsment.com 4 godzin temu

Premier Doug Ford spędził większą część roku od czasu ponownego wyboru na medialnej walce z groźbami wprowadzenia ceł przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

Minął rok od momentu, gdy Doug Ford po raz trzeci z rzędu wygrał wybory większościowe, obiecując „ochronę Ontario” przed amerykańskimi cłami. Choć kampania się skończyła, polityczna konfrontacja z Donaldem Trumpem wciąż napędza działania ontaryjskiego rządu.

Premier gwałtownie przyjął rolę „Kapitana Kanady”, otwarcie atakując groźby wprowadzenia 25-procentowych taryf.

— Jak jedna osoba może wywołać tyle zamieszania na świecie? — mówił w tym tygodniu Ford, nie kryjąc frustracji.

Tysiące straconych miejsc pracy

Skutki wojny handlowej są wymierne. Między drugim a trzecim kwartałem 2025 roku Ontario straciło niemal 40 tys. miejsc pracy – głównie w sektorach motoryzacyjnym, stalowym i aluminiowym. Uzależniona od eksportu gospodarka prowincji odczuła cła szczególnie dotkliwie.

Rząd Forda odpowiedział pakietem osłonowym: sześciomiesięcznym odroczeniem około 9 mld dolarów prowincyjnych podatków, zwrotem 2 mld dolarów składek Workplace Safety and Insurance Board oraz utworzeniem 70-milionowego funduszu przekwalifikowania pracowników. Daniel Tisch z Ontario Chamber of Commerce nazwał te działania „poważnymi i znaczącymi” w krótkim terminie.

Były główny ekonomista prowincji Brian Lewis ocenia pakiet jako rozsądny, porównując go do rozwiązań z czasów pandemii. Zastrzega jednak, iż „łokcie w górze kosztują pieniądze” – a zwiększone wydatki ograniczają pole manewru finansowego.

Strategia: ofensywa medialna i dyplomacja

Ford nie ograniczył się do działań fiskalnych. Występował w amerykańskich mediach, finansował kampanie reklamowe odpowiadające Trumpowi, a choćby groził wstrzymaniem eksportu energii z Ontario. Jednocześnie pozostawił formalne negocjacje CUSMA rządowi federalnemu, zapowiadając własne rozmowy z gubernatorami USA.

Eksperci różnie oceniają tę strategię. Mitch Heimpel uważa, iż wczesne zdystansowanie się od Trumpa było politycznie sprytne i pozwoliło Fordowi uniknąć porównań z amerykańskim prezydentem. Profesor Zac Spicer z Uniwersytetu York podkreśla, iż ostra retoryka trafiła do sfrustrowanych wyborców.

Z kolei politolog Peter Graefe z Uniwersytetu McMaster ostrzega, iż medialne popisy mogły utrudnić negocjacje handlowe. Trump twierdził nawet, iż antycłowa reklama Ontario z udziałem archiwalnych słów Ronalda Reagana przyczyniła się do zerwania rozmów.

Co dalej?

Relacje handlowe Kanady i USA – zdaniem środowisk biznesowych – uległy trwałej zmianie. Ontario przyspiesza zatwierdzanie dużych projektów górniczych i energetycznych oraz próbuje usuwać bariery handlowe między prowincjami. Coraz częściej mówi się też o potrzebie większych inwestycji w edukację i produktywność.

Jednak mimo rocznej ofensywy przeciwko cłom, mieszkańcy wciąż martwią się kosztami życia, kondycją systemu zdrowia i edukacji. Jak zauważa Spicer – żaden z tych problemów nie zniknął.

Dla Douga Forda nadchodzący rok może być jeszcze trudniejszy niż poprzedni. Wojna handlowa wciąż trwa, a polityczny kapitał zbudowany na sprzeciwie wobec Trumpa może nie wystarczyć, jeżeli gospodarka wyraźnie zwolni.

Idź do oryginalnego materiału