Romek, Romusiu, mamy bliźniaki! — płakała Tania do słuchawki. — Są takie malutkie, ważą tylko po 2,5 kilograma, ale są zdrowe, wszystko w porządku!

polregion.pl 7 godzin temu

Rafał, Rafciu, mamy bliźniaki! płakała Kinga do telefonu. Są takie malutkie, ważą tylko po dwa i pół kilograma, ale są zdrowe, wszystko w porządku!

Na USG mówili, iż będą bliźniaki mruknął mężczyzna. Chłopcy?

Tak, chłopcy, są prześliczni! łzy euforii toczyły się po policzkach młodej mamy. Wreszcie trzymała na rękach swoje dzieci…

…Ciąża nie była dla Kingi łatwym doświadczeniem. Po pierwsze, ojciec dzieci, Rafał, początkowo był przeciwny ich narodzinom. Kinga i Rafał pracowali razem: ona jako księgowa, on jako kierowca w niewielkiej firmie. Nie można powiedzieć, iż między nimi wybuchła namiętność czy wielka miłość po prostu byli młodzi i często się widywali. Tak zawiązał się ich związek. Zwłaszcza iż Rafał niedawno rozstał się z narzeczoną, której ślub był już zaplanowany Lidka zdradziła go z ich wspólnym znajomym. Rafał dowiedział się (a adekwatnie zobaczył, jak narzeczona całuje się z przyjacielem w samochodzie) i ślub oczywiście został odwołany. Mężczyzna szukał więc sposobu, by zapomnieć i odciągnąć myśli. Kinga, dwudziestoletnia naiwna dziewczyna, świeżo po technikum, znalazła się we adekwatnym miejscu o adekwatnym czasie.

Kinga nigdy nie cieszyła się szczególną popularnością wśród mężczyzn: jaskraworude włosy, sterczące na wszystkie strony, i piegi pokrywające całą twarz sprawiały, iż wyglądała jak Pippi Pończoszanka, a do tego miała nadwagę, z którą walczyła jeszcze od szkoły z różnym skutkiem. Czasem wygrywała ona, czasem ciastka i czekoladki. Rafał był pierwszym chłopakiem, z którym miała poważny, trwały związek. Nic dziwnego, iż Kinga rzuciła się w niego całym sercem.

Rafał początkowo ukrywał związek z Kingą. Czekał na nią po pracy za rogiem biura, nie pokazywali się razem w miejscach publicznych chodzili nad rzekę lub siadali w altance w parku. Ale w małej miejscowości nic nie da się ukryć na długo. niedługo znajomi zaczęli wypytywać Rafała o jego relacje z nową księgową. Mężczyzna, na złość byłej narzeczonej, opowiadał wszystkim o wielkiej miłości do Kingi. Plotki dotarły też do samej Kingi pochlebiało jej, iż Rafał tak się nią chwali. Uwierzyła, iż to prawda, przyjmując życzenie za rzeczywistość.

Kinga pochodziła z sąsiedniej wsi. W miasteczku skończyła technikum i pracowała, mieszkając u ciotki starszej, niezamężnej kobiety. Dzieliły małe, jednopokojowe mieszkanie. Żyły nieźle, ale każda na swój sposób. Ciotka przyzwyczaiła się do samotności, więc ciągła obecność siostrzenicy trochę ją męczyła. Ale fakt, iż Kinga przynosiła pełne torby jedzenia i sama gotowała, łagodził jej nieco szorstkie podejście. Gdy ciotka dowiedziała się, iż siostrzenica spotyka się z chłopakiem, ucieszyła się miała szansę pozbyć się ukochanej krewniaczki i znowu zostać sama. Zwłaszcza iż Nina znalazła test ciążowy z dwiema kreskami, a rano często widziała, jak Kingę mdli. O ślubie dziewczyna nie wspominała. To skłoniło kobietę do sprawdzenia rodziny przyszłego zięcia. Okazało się, iż zna matkę Rafała kiedyś chodziły do równoległych klas. Nie zawahała się odwiedzić przyszłej teściowej ta pracowała jako sklepikarka.

Okazało się, iż Marta nie miała pojęcia, iż syn znalazł nową narzeczoną. I oczywiście nie znała samej Kingi. Wiadomość, iż dziewczyna jest w ciąży z jej synem, zszokowała Martę. Rozmowa z Niną stała się powodem poważnej dyskusji z Rafałem.

Synu, podobno masz narzeczoną! A ja myślałam, iż jeszcze tęsknisz za Lidią! mówiła matka.

Jaka narzeczona?! Owszem, spotykam się z dziewczyną, ale to nic poważnego! A Lidka nie ma tu nic do rzeczy!

Nic poważnego, mówisz? To dlaczego całe miasteczko o tym wie? A po co przychodziła twoja ciotka rozmawiać o ślubie?! nie ustępowała matka.

O ślubie? Dziwne, bo my w ogóle o tym nie myśleliśmy zmieszał się Rafał.

Ty nie myślałeś! A twoja Kinga jest w ciąży! I oczywiście już myśli o ślubie! Chyba czas, żebyś mnie poznał z przyszłą żoną!

Tak Rafał dowiedział się, iż niedługo zostanie ojcem.

Kinga, dlaczego mi nie powiedziałaś, iż jesteś w ciąży?! zapytał podczas spotkania.

Bałam się spuściła wzrok. Nagle byś nie chciał tego dziecka. Co bym wtedy zrobiła?

Ale teraz Rafał nie mógł już nie chcieć, bo o ciąży Kingi wiedziała cała rodzina.

Kinga wyszła za Rafała. Nie urządzili wesela tylko wzięli ślub cywilny i zorganizowali przyjęcie w altanie na podwórku rodziców Rafała. Młodzi zamieszkali z jego rodzicami w dużym, dwupiętrowym domu było miejsce dla syna i jego rodziny. Starsza siostra Rafała od lat mieszkała w mieście z mężem. Przyjechała jednak na ślub brata.

Rafał odciągnęła brata na bok. Nie rozumiem, jak mogłeś zamienić Lidię na… to! rzuciła spojrzenie na Kingę, która w beżowej sukience wyglądała na ogromną: przytyła, piegi stały się jeszcze bardziej widoczne na bladej twarzy, a szare oczy niemal prześwitywały w słońcu.

Co ma do tego Lidka? To ona mnie zdradziła! burknął Rafał.

Widziałam ją wczoraj w sklepie cicho powiedziała Kasia. Bardzo żałuje, iż tak wyszło. Przysięga, iż z Saszkiem nic nie było, iż kocha tylko ciebie. W ogóle z nią rozmawiałeś?

O czym miałbym z nią gadać?! Widziałem, jak całowała się z Saszkiem w samochodzie! Kasia, oni ze mnie zrobili durnia! zirytował się.

A teraz sam się nim robisz! wykrzyknęła. Kategorycznie nie podobała jej się ta niepozorna cicha dziewczyna. Nie to co Lidia z nią siostra Rafała od dawna się przyjaźniła.

Kinga była w siódmym niebie wychodziła za ukochanego. Nie przejmowała się, iż siostra męża patrzy na nią spode łba, a sam Rafał chodził pochmurny i wcale nie wyglądał na szczęśliwego pana młodego. Po prostu cieszyła się swoim szczęściem przecież naprawd

Idź do oryginalnego materiału