Ryszard był pewien, iż żona go zdradza. Postanowił więc wziąć sprawy w swoje ręce i przeżył wielkie …

polregion.pl 1 dzień temu

16 lutego

Ostatnio mam wrażenie, iż Hania mnie zdradza. Może to moja zbytnia podejrzliwość, ale nie potrafię się uspokoić. Chciałem sprawdzić, czy coś ukrywa, chociaż z drugiej strony czułem się przez to podle.

Kochanie, nie spóźnisz się chyba? zapytała Hania, gdy dzwoniłem z kimś przez telefon. Za dwie godziny masz pociąg do Warszawy.
A nie mówiłem ci? popatrzyłem zdziwiony. Delegacja została przesunięta, dopiero za kilka dni wyjeżdżam.
Rozumiem odparła i błyskawicznie pobiegła do kuchni. Złapała za telefon i napisała wiadomość. Po chwili wróciła do pokoju z zupełnie spokojną miną. To tylko podsyciło moje podejrzenia czy Hania naprawdę nic nie ukrywała?

Zawsze pozwala mi wychodzić z kolegami na piwo, jeździć na delegacje bez cienia żalu, choćby gdy wracam wieczorem pod wpływem, nie robi mi wymówek. Koledzy powtarzali, iż taka kobieta to prawdziwy skarb, rzadko się trafiają takie żony, które tak ufają. A jednak coś mi nie dawało spokoju.

Jestem starszy od Hani o osiem lat. Może ma młodszego adoratora, może dlatego nie zależy jej już tak na mnie? Na szczęście zachowałem rozsądek i nie rzucałem pustych oskarżeń. Uznałem jednak, iż muszę być pewien na 100%. Zamontowałem więc w całym mieszkaniu kamery.

Wyjeżdżając do Krakowa na spotkanie służbowe, byłem w parszywym nastroju. Hania zauważyła moje zdenerwowanie; proponowała nawet, żebym wziął tabletkę na sen. Przejaw troski z jej strony sprawił, iż na chwilę pomyślałem, iż przesadzam.

Nie miałem ochoty ani głowy oglądać nagrań online, zresztą czasu też nie bardzo starczało. Dopiero wieczorem, leżąc w hotelu, włączałem aplikację i po kilku minutach wyłączałem laptopa, bo sam się siebie wstydziłem.

Delegacja minęła szybko. Kiedy wróciłem i pożegnałem Hanię idącą do pracy, od razu usiadłem do komputera, żeby przejrzeć nagrania z kamer. Byłem niemal pewien, iż znajdę coś podejrzanego.

Na początku nie działo się nic niezwykłego. Hania wstała, zjadła śniadanie, pozmywała i odkurzyła mieszkanie. Ale dalej, po południu, zobaczyłem ją siedzącą przy komputerze w moim starym, za dużym t-shircie i krótkich spodenkach, wpatrzoną w monitor. Z głośników było słychać głosy innych graczy. Okazało się, iż Hania jest uzależniona od gier komputerowych.

Oczywiście, to nie jest idealne hobby, ale każdy ma jakieś swoje słabości próbowałem sam siebie przekonać do spokoju.

Przyspieszyłem pozostałe nagrania. Nic nowego. Tylko komputer, sprzątanie, gotowanie. Żadnych wizyt, żadnego mężczyzny w domu przez cały czas mojej nieobecności.

Wyłączyłem laptopa i głęboko odetchnąłem. Dopadło mnie poczucie winy jak mogłem myśleć o Hani w taki sposób? Postanowiłem wynagrodzić jej to, kupując największy bukiet róż w kwiaciarni i organizując romantyczną kolację przy świecach.

Kamery zostawiłem jeszcze na miejscu, sam nie wiem po co.

Dziś rozumiem jedno zaufanie buduje się latami, a podejrzenia mogą zniszczyć wszystko w jednej chwili. Chciałbym już nigdy więcej nie pozwolić sobie na takie myśli.

Idź do oryginalnego materiału