Przed godz. 7:30 pod Zespołem Szkół Nr 22 im. Emiliana Konopczyńskiego w Warszawie woźny zamiatał liście. Obok przechodzili ludzie z kawą w ręku, ktoś wracał z zakupami z pobliskiego Lidla. Część uczniów dojechała podmiejskim pociągiem choćby godzinę przed lekcjami. Tak wyglądał piątkowy poranek, który reporter Wirtualnej Polski obserwował pod warszawskimi szkołami.