Kiedy w czwartek wieczorem w sieci krążyły komunikaty szerzące panikę ws. sytuacji w szkołach, narracja rządu nie istniała – zarzuca w rozmowie z WP ekspert ds. komunikacji internetowej Wojciech Kardyś. – Ludzie sami sobie tworzyli narrację strachu i zagrożenia. Przestali trzeźwo myśleć, bo instytucje komunikacyjnie zawiodły – uważa.