Skriny nie płoną. A ty ile masz zrzutów ekranu w telefonie i… po co?

tvn24.pl 1 godzina temu
My chcielibyśmy żyć "jak na skrinach", katalog ze zrzutami ekranu to zwykle panorama z naszych marzeń i aspiracji. Tymczasem nasze dzieci drżą, by na skrinach nie zostać uwiecznionymi, bo dla nich bywają narzędziem przemocy. - Ich życie to nieustanne kalkulacje, czy coś już wykorzystać, zgłosić, przekazać, pokazać, kogoś zaszantażować. Bo i skriny powstają na różne okoliczności. Ktoś jest świadkiem, ktoś ofiarą, ktoś sprawcą. I te role bywają bardzo płynne - mówi dr Anna Buchner, socjolożka z Uniwersytetu Warszawskiego.
Idź do oryginalnego materiału