Luty 1996 r. Gdańsk wyszedł na ulice w milczeniu. Kilka tysięcy ludzi przeszło przez miasto w Czarnym Marszu. Powód był jeden. Bezsensowna śmierć 21-letniego studenta medycyny Ireneusza Reglińskiego. Ta historia zaczęła się w wagonie SKM. Skończyła na torach przy stacji Gdańsk-Przymorze. I do dziś jest symbolem tamtych lat. Noc z 11 lutego 1996 r. – śmierć studenta medycyny Był wczesny poranek 11 lutego 1996 r. Ireneusz Regliński wracał do domu kolejką SKM ze swoją dziewczyną. Miał 21 lata. Studiował medycynę. Znajomi wspominali go jako spokojnego, pracowitego chłopaka. Tego dnia nic nie zapowiadało tragedii. Na przystanku Gdańsk Żabianka do pociągu wsiadła
Śmierć studenta na torach SKM sprzed 30 lat. Historia, która wstrząsnęła regionem
wbijamszpile.pl 2 miesięcy temu
- Strona główna
- Edukacja
- Śmierć studenta na torach SKM sprzed 30 lat. Historia, która wstrząsnęła regionem










