Idź stąd! Słyszysz, co mówię? Idź! Co się tu pałętasz?! Krystyna Matysiakowa z hukiem postawiła na stole pod rozłożystą jabłonią wielką miskę gorących, parujących jeszcze drożdżówek i odepchnęła sąsiedzkiego chłopaka. No ruszaj się! Kiedy twoja matka w końcu zacznie pilnować własnego dziecka?! Obibok! Chudy jak szczapa Konrad, którego nikt nie wołał po imieniu, bo od […]