Nauczyciele mieli mieć podwyżki, co raz jeden zrealizowano, studenci mieli mieć akademiki po złotówce (to akurat było łgarstwo, do czego przyznał się na wizji jakiś lewacki poseł-alkoholik), miały być ulgi dla przedsiębiorców etc.
A receptą na wszystko miało być zakończenie PiS-owskiego złodziejstwa. No i wiara w Tuska, który przecież potrafi zdziałać, by benzyna była tania praktycznie natychmiast.











