Szkoła czy twierdza? Spór o „zamknięte drzwi” w tarnobrzeskiej „Dziesiątce” (sonda)

nadwisla24.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: Szkoła czy twierdza? Spór o „zamknięte drzwi” w tarnobrzeskiej „Dziesiątce” (sonda)


W tarnobrzeskiej Szkole Podstawowej nr 10 wprowadzono restrykcyjne zasady przebywania na terenie placówki. Choć dyrekcja tłumaczy to troską o dzieci, część rodziców czuje się wykluczona. Sprawa trafiła na biurko prezydenta miasta.

Radny: Szkoła to nie tylko budynek, to społeczność

Dyskusję wywołała interpelacja radnego Adriana Turka, który stanął w obronie opiekunów zaniepokojonych nowymi porządkami. Na drzwiach placówki pojawiła się bowiem informacja, iż „osoby postronne nie mają wstępu na teren szkoły”. Zdaniem radnego, takie sformułowanie uderza w relacje na linii szkoła–dom, ponieważ rodzic ucznia nie może być traktowany na równi z osobą postronną.

Radny argumentuje, iż choć dyrektor ma prawo regulować ruch w budynku, całkowity zakaz jest zbyt daleko idący i utrudnia bieżącą współpracę. W swojej interpelacji pyta o podstawę prawną tych działań oraz o to, czy miasto planuje ujednolicić zasady wstępu we wszystkich podległych mu placówkach. Jak podkreśla, kooperacja z rodzicami to najważniejszy element edukacji, a obecne zasady mogą budować poczucie wykluczenia.

Dyrekcja: Lekcja z przeszłości i trudne czasy

W oficjalnej odpowiedzi na zapytanie radnego, wiceprezydent Kamil Kalinka przedstawił stanowisko dyrektora szkoły, Pawła Paradowskiego. Wyjaśnienia te rzucają na sprawę inne światło – okazuje się, iż zaostrzenie rygoru to efekt splotu kilku czynników. Dyrekcja wskazuje na „znany Państwu incydent”, który miał miejsce w Tarnobrzegu i wymagał interwencji policji.

Chodzi o głośne wydarzenie z grudnia ubiegłego roku z innej placówki (SP nr 7), gdzie 14-latek wszedł do szkoły z maczetą i zaatakował pracownika. Choć tamto zdarzenie dotyczyło sąsiedniej szkoły, stało się impulsem do rewizji systemów bezpieczeństwa w całym mieście.

Dyrektor „Dziesiątki” podkreśla, iż musi wypełniać ustawowy obowiązek ochrony uczniów, a obecna sytuacja geopolityczna i wytyczne służb wymagają wzmożonej czujności.

Czy kompromis jest możliwy?

Szkoła przekonuje, iż nie zamyka się na rodziców całkowicie, a wprowadzone zasady przewidują szereg wyjątków. Opiekunowie mogą wejść do budynku, aby załatwić sprawy w sekretariacie, spotkać się z intendentką w kwestii obiadów czy udać się na wcześniej umówioną rozmowę z nauczycielem. Szczególne zasady obowiązują też rodziców najmłodszych dzieci w okresie adaptacyjnym oraz opiekunów uczniów wymagających stałej pomocy medycznej.

Mimo tych ułatwień, logistyka pozostaje wyzwaniem. Ze względu na ograniczenia architektoniczne i ilości osób odbierających dzieci w tym samym czasie, wyznaczenie bezpiecznej „strefy oczekiwania” wewnątrz budynku okazało się niemożliwe.

Interpelacja radnego Adriana Turka:26.14
Odpowiedz na interpelacje radnego A. Turka: odp

Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna izolacja? Zapraszamy do głosowania – podziel się swoim zdaniem na temat dostępu rodziców do placówek oświatowych

Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.
Idź do oryginalnego materiału