Tajemnicza korespondencja męża Rano u Małgosi i Krzysztofa zaczęło się od poślizgu w czasie, jakby budzik zgubił swój dźwięk pośród mgły. Obłędne bieganie, Małgosia próbowała jednocześnie ubrać spodnie i wrzucać do plecaka rzeczy dla przedszkolaka, a Krzysztof gubił klucze między snem a jawą. Krzysiu, odbierzesz dzisiaj Antka, dobrze? krzyknęła z sypialni, zsuwając przez ciało gładkie […]