Te pytania zaskoczyły Martę Nawrocką. W studiu zapadła cisza

zycie.news 13 godzin temu
Zdjęcie: Marta Nawrocka, screen Youtube @TVN24Publicystyka


Pierwsza dama, która od sześciu miesięcy pełni swoją funkcję, została zapytana o stanowisko w sprawach, które od lat dzielą opinię publiczną: finansowanie zapłodnienia pozaustrojowego oraz obowiązujące w Polsce przepisy dotyczące przerywania ciąży.

Padły osobiste wyznania, ale w kluczowych momentach pojawiło się również milczenie.

In vitro: „Nie zabraniałabym nikomu”

W trakcie rozmowy Marta Nawrocka podkreśliła, iż nie sprzeciwia się korzystaniu z metody in vitro przez osoby zmagające się z niepłodnością, informuje Wirtualna Polska.

– Nie ograniczałabym nikogo, kto nie może mieć dziecka. Sama nie byłam w takiej sytuacji, jestem mamą trójki dzieci i nie mierzyłam się z tym problemem. Nie zabraniałabym jednak innym takiej możliwości – powiedziała.

To deklaracja otwartości wobec samej procedury zapłodnienia pozaustrojowego. Gdy jednak padło pytanie o rolę państwa w finansowaniu in vitro, pierwsza dama nie udzieliła jednoznacznej odpowiedzi. Po chwili ciszy poprosiła o inny zestaw pytań.

Brak stanowiska w kwestii wsparcia publicznego jest istotny, ponieważ finansowanie in vitro z budżetu państwa pozostaje jednym z kluczowych punktów sporów politycznych.

Osobista historia a prawo aborcyjne

Jeszcze bardziej wyrazista była odpowiedź dotycząca aborcji. Marta Nawrocka odwołała się do własnego doświadczenia sprzed lat.

– Jako młoda dziewczyna zaszłam w ciążę i stałam przed wyborem. Różne rzeczy w głowie miałam, ale ze względu na swoją wiarę i wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam. Teraz mam wspaniałego 24-letniego syna i nie żałuję ani przez minuty tej decyzji. Jestem za życiem i przeciwko aborcji – wyznała.

To jednoznaczna deklaracja światopoglądowa. Jednocześnie, zapytana o ocenę obowiązującego w Polsce stanu prawnego, nie przedstawiła stanowiska. W studiu zapadła cisza, a odpowiedź nie padła.

Aborcja i in vitro – dwa różne poziomy debaty

Rozmowa pokazała wyraźną różnicę między osobistymi przekonaniami a oceną systemowych rozwiązań prawnych. W sprawie in vitro pierwsza dama dopuściła możliwość korzystania z tej metody przez innych, ale nie odniosła się do finansowania z budżetu państwa. W kwestii aborcji jasno zadeklarowała sprzeciw wobec przerywania ciąży, nie komentując jednak obecnych przepisów.

W Polsce temat aborcji pozostaje jednym z najbardziej spolaryzowanych społecznie. Obowiązujące regulacje dopuszczają ją wyłącznie w ściśle określonych przypadkach. Z kolei in vitro, choć prawnie dozwolone, było w ostatnich latach przedmiotem debat dotyczących zakresu i formy wsparcia publicznego.

Milczenie, które również jest komunikatem

Dla wielu obserwatorów równie znaczące jak wypowiedziane słowa było milczenie. Brak odpowiedzi na pytania o finansowanie in vitro i ocenę aktualnych przepisów aborcyjnych może być interpretowany jako próba zachowania neutralności w sporze politycznym.

Jedno jest pewne: wywiad ponownie skierował uwagę opinii publicznej na dwie kwestie, które pozostają w centrum debaty o prawach reprodukcyjnych w Polsce – dostęp do in vitro oraz zakres dopuszczalności aborcji.

Idź do oryginalnego materiału