Przyjęło się, iż świeżo poślubieni zwracają się do rodziców współmałżonka "mamo" i "tato". To symboliczny wymiar "wejścia" do nowej rodziny. Nie każdy jednak chce używać tej formy w odniesieniu do teściów. Są więc osoby, które wybierają mówienie po imieniu, ale i takie, które pozostają przy formie "pan" i "pani". Niektórzy preferują formę bezosobową.
REKLAMA
- Nie mam z teściową rewelacyjnych relacji, raczej poprawne, więc nie wyobrażam sobie, iż miałabym mówić do niej "mamo". Zresztą nigdy mi choćby tego nie zaproponowała, więc przez cały czas mówię jej czasami na pani, ale częściej staram się zwracać w formie bezosobowej - tłumaczy Milena, która napisała do redakcji eDziecka, by opisać swój punkt widzenia. - Gdy pojawiło się dziecko, problem w zasadzie naturalnie się rozwiązał. Zaczęłam mówić o niej "babcia" i tak zostało.
Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać! Wybierz serwis
Teściowa nie była zadowolona. "Uważa, iż to niegrzeczne"
To jednak nie odpowiada teściowej kobiety, która ostatnio zwróciła naszej rozmówczyni uwagę. - Gdy do nas przyszła, powiedziałam do synka coś w stylu: Babcia, teraz pewnie będzie chciała wypić kawę. A ona się żachnęła i stwierdziła, iż nie jest moją babcią i mogłabym przestać zwracać się w ten sposób, bo uważa, iż to niegrzeczne. Odpowiedziałam, iż dla mnie to naturalne i nie rozumiem jej podejścia - dodaje Milena.
Kobieta przyznaje, iż zrobiło jej się przykro. - Po ślubie unikała tego tematu jak ognia, przecież mogła powiedzieć, iż mam do niej mówić na przykład po imieniu. Albo iż zostaniemy przy formie "pani", bo mi słowo "mama" wypowiedziane do niej chyba nie przeszłoby przez gardło - twierdzi nasza rozmówczyni.
To problem większy niż mogłoby się wydawać
Nie tylko nasza czytelniczka ma problem z formą, jaką powinna używać podczas komunikowania się z teściową. - "Mamo" nigdy nie chciało mi przejść przez gardło. Zanim nie było dzieci, mówiłam bezosobowo. Kiedy urodziły się wnuki zwracam się "babciu" i nie ukrywam, iż taka forma najbardziej mi odpowiada - opowiada Dominika, mama trójki chłopców.
Z kolei Kamila do swoich teściów wciąż zwraca się używając formy "pan" i "pani". - Słowo "mama" do teściowej? Nigdy. Ja mówię jak przed ślubem, ale mam znajomego, który połączył obie formy i mówi "pani mama" i "pan tata". Mają poczucie humoru, więc wszystkim to pasuje - mówi.
- Po ślubie sposób zwracania się do teściów nie jest wyłącznie kwestią językową. Jest to także komunikat o granicach i m.in. stopniu bliskości. Najzdrowszą zasadą jest zgodność formy z realną relacją, a nie z presją obyczaju - mówi Katarzyna Ostrowska, psychoterapeutka i pedagożka. - Forma "mamo" i "tato" może wzmacniać poczucie przynależności, ale bywa też psychologicznie obciążająca. jeżeli słowo budzi opór, napięcie lub poczucie fałszu, lepiej go nie używać.
Jak zwracasz się do swoich teściów? Daj znać: agatagp@agora.pl.











