Słuchaj, muszę Ci opowiedzieć, bo już sama nie wiem, co mam myśleć o tej całej sytuacji z naszym synem i jego teściową.
Jak wiesz, nasz Michał od kiedy się ożenił, prawie w ogóle do nas nie zagląda. Ciągle tylko kręci się wokół swojej teściowej, pani Grażyny ona dosłownie co tydzień potrzebuje od niego jakiejś pomocy. Nie mogę pojąć, jak ona sobie radziła, zanim jej córka poślubiła naszego syna!
Michał już jest po ślubie ponad dwa lata. Od początku mieszkali osobno, w mieszkaniu, które mu kupiliśmy jak był na studiach w Krakowie. Zawsze byliśmy dla niego wsparciem, starałam się rozumieć go, nie wtrącałam się specjalnie. Jeszcze zanim się hajtnął, już sobie sam radził, bo miał to mieszkanie blisko pracy.
Nie powiem, żeby mi się Ewelina jego żona nie podobała, tylko od początku wydawała mi się jeszcze trochę dziecinna. Michał raptem dwa lata starszy, ale jej zachowania… Czasem foch, czasem jakaś infantylna kłótnia o nic, a nasz synek taki miły, wszystko jej ustępuje. Martwiłam się nieraz, jak on sobie z nią ułoży życie.
Jak poznałam jej matkę Grażynę, no cóż też zachowuje się raczej jak nastolatka, a nie kobieta w moim wieku. Może spotkałaś kiedyś takie osoby, co im licznik lat bije, a w głowie jakby wieczna młodość, tylko niestety nie w tym dobrym znaczeniu. Pani Grażyna już chyba szei razy brała ślub, same rozwody na karku… Ciężko się z nią dogadać, bo ona żyje we własnym świecie, ale przynajmniej nie narzuca się za bardzo.
Kontakt między nami był raczej grzecznościowy pogratulowaliśmy sobie na weselu dzieci i na tym się skończyło.
Pierwszy raz zaczęłam coś podejrzewać, jeszcze przed ślubem Ewelina non stop ciągnęła Michała do domu matki. Raz cieknący kran, raz gniazdko do wymiany, raz półka w kuchni się urwała. Na początku przymykałam na to oko: nie mają faceta w domu, to pomoc się przyda.
Ale minęły lata i bałagan w mieszkaniu teściowej wcale się nie zmniejszał. Michał wciąż lekceważył nasze prośby o wsparcie, tłumaczył, iż muszą jechać do Grażyny, bo znowu coś się popsuło. Potem i święta zaczęli spędzać u niej u nas przy stole tylko ja, mąż i teściowa.
Zrobiło mi się szczególnie przykro, jak przestał się pojawiać choćby na rodzinnych uroczystościach. Zupełnie inną granicę przełamał, gdy nie chciał nam pomóc w przenoszeniu nowej lodówki, którą kupiliśmy. Najpierw się zgodził, a potem zadzwonił, iż nie da rady, bo muszą iść do Grażyny, bo jej pralka cieknie.
Zadzwoniłam do niego, odebrała Ewelina, a ja w słuchawce słyszę: Twoi rodzice nie mogą wynająć ekipy, żeby im to wnieśli?. Michał wreszcie przyszedł, ale był wyraźnie wkurzony. Tato, czemu nie zadzwoniłeś po ludzi? Teraz muszę sam to tachać! rzucił.
Zastanawiałam się wtedy, dlaczego matka Eweliny nie wezwie jakiegoś fachowca? Czy w jej świecie nie ma hydraulików? Michał tłumaczył, iż naciągają ludzi, fachowcy tylko kasują, a nic nie robią.
Wtedy mój mąż, Krzysiek, już tego nie wytrzymał i powiedział, iż owszem, Grażyna może nie zna się na sprzętach, ale w paśmie baranów jest mistrzem, bo świetnie umie prowadzić swoją owieczkę. Michał obraził się na ojca i wyszedł bez słowa. Ja się wtedy nie wtrącałam, bo w sumie przyznałam Krzyśkowi rację rodzina Eweliny cały czas żeruje na Michale, a on przecież zupełnie zapomina o nas dla Grażyny jest i hydraulikiem, i elektrykiem, a do własnego domu drogi nie pamięta.
Po tej sprzeczce Michał przez ponad dwa tygodnie nie odzywał się do ojca. Krzysiek też nie chciał wyciągnąć pierwszy ręki na zgodę. Siedzę więc trochę jak między młotem a kowadłem wiem, iż mąż ma rację, ale mógł to Michałowi powiedzieć łagodniej, a teraz syn się obraził ani się widzieć, ani dzwonić. Ja nie chcę stracić syna przez takie bzdury.
Krzysiek nie zamierza pierwszy do Michała dzwonić, Michał z kolei twierdzi, iż nie odezwie się do ojca, aż ten przeprosi. A w całej tej kłótni najlepiej radzi sobie Grażyna!





![PILNE: Gigantyczne wycofanie mleka dla niemowląt! Na liście Bebiko i Bebilon [PEŁNA LISTA PARTII]](https://olsztynnews.com.pl/wp-content/uploads/2026/02/Black-And-Red-Modern-Breaking-News-Instagram-Post_20251107_065724_0000-1-129.webp)






