Bohaterkami książki "Trzy siostry z Toskanii"
Lori Nelson Spielman wcale nie są siostry ;-p
Zamiast nich są trzy drugie córki z pewnej rodziny.
Różni je wiek, doświadczenie i oczekiwania.
Łączy je klątwa, dotycząca drugich córek,
które mają nie zaznać miłości.
Najstarszej z nich 80-letniej Poppy udaje się namówić
młodsze kobiety na wspólną podróż do Włoch.
Dwudziestojednoletnia Lucy decyduje się na to,
bo wierzy, iż ciotka potrafi złamać klątwę.
Dwudziestodziewięcioletnia Emilia chce się wyrwać
spod apodyktycznych skrzydeł własnej babci.
Podróż okaże się wyzwalająca dla wszystkich.
Aktualne wydarzenia przeplatane są opowieścią Poppy
o jej młodości i miłości sprzed prawie 60 lat.
Krajobrazy, włoskie jedzenie, interesujące wspomnienia.
Sielanka, która kończy się odkryciem rodzinnego sekretu.
Ta powieść łączy podróże, przygody, romanse i tajemnice.
Pierwsza połowa książki trochę mi się dłużyła,
ale potem tempo akcji nieco się zwiększyło,
a ja chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej ;-)
Czy Emilia weźmie swój los w swoje ręce?
Czy Lucy przez cały czas będzie szukać miłości?
Czy Poppy spotka się z Rikiem?
.










