Uczeń przygotowuje się do matury. "Nie chce pomagać przy siostrze, a ja przecież się nie rozdzielę"

gazeta.pl 2 godzin temu
Wielkie odliczanie do egzaminów maturalnych zostało rozpoczęte. Uczniowie zaczynają intensywne powtórki, a rodzice zastanawiają się, jak będzie wyglądała ta ostatnia prosta. To, iż będzie burzliwa i nerwowa, to oczywiste, ale co z domowymi obowiązkami?Do redakcji eDziecko odezwała się pani Agnieszka, mama dwójki dzieci. Starszy syn Tymon w tym roku zdaje maturę, a młodsza córka ma dopiero 4 lata. Jak przyznaje, do tej pory syn w miarę możliwości pomagał w domu, ale niedawno coś się zmieniło.
REKLAMA




- Tymek nigdy nie był jakoś szczególnie chętny do pomocy, ale mogłam na niego liczyć. Czasami odebrał siostrę z przedszkola, pomógł mi coś w domu. Mąż pracuje niemalże od rana do wieczora i w sumie jestem zdana sama na siebie - wyznaje pani Agnieszka.

Zobacz wideo

Szroeder pozamiatała na maturze z tego przedmiotu. Nie zgadniecie!



"Odburknął, żebym dała mu spokój, bo się uczy"Sytuacja zmieniła się wraz z intensywnymi przygotowaniami do matury. - Kiedy ostatnio poprosiłam go o pomoc, odburknął, żebym dała mu spokój, bo się uczy. Ja to wszystko rozumiem, ale jak zrobi sobie 20 minut przerwy i zajmie się siostrą, żebym mogła polecieć do sklepu, to chyba mu korona z głowy nie spadnie. Mam tyle rzeczy na głowie, a przecież się nie rozdzielę - mówi ze smutkiem wyczuwanym w głosie. Najbardziej boli ją bezradność. - W sumie już sama nie wiem, jak powinnam się zachować, trudna sytuacja. Gdyby mąż był częściej w domu, byłoby łatwiej, a tak to musimy sobie w sumie sami radzić - przyznaje."W roku szkolnym odpuszczam, wracam do obowiązków w wakacje"Kilka tygodni temu do naszej redakcji napisała też pani Marzena. W jej domu podejście do obowiązków dzieci zmienia się w zależności od okresu w roku. - Moje córki w roku szkolnym mają sprzątać swoje pokoje i się uczyć. To ich dwa największe obowiązki. Pomoc w ogrodzie, rozwieszanie prania, odkurzanie czy wyrzucanie śmieci mają na swojej liście w wakacje. Wtedy wymagam od nich zdecydowanie więcej. Skoro mają wolne, to mogą mnie trochę odciążyć - opowiada kobieta.


Podkreśla jednak, iż dla niej priorytetem jest edukacja. - Kiedy jest nauka, nie odrywam ich od niej, bo wykształcenie jest dla mnie najważniejsze. Moi rodzice mieli podobne podejście i wyszło mi to na dobre - twierdzi.Psycholożka: Matura to wyjątkowy czasO to, czy maturzyści, powinni mieć obowiązki domowe w czasie przygotowań do egzaminów, zapytaliśmy psycholożkę Agnieszkę Czajkowską-Wendorff. - Matura to wyjątkowy czas w życiu młodego człowieka, gdzie potrzebuje bardziej skupić się na nauce, ale też mieć większe poczucie zaopiekowania i wsparcia ze strony rodziny. W związku z tym to, czego na pewno potrzebuje, to wiedzieć, iż rodzina wspiera i pomaga. Więc powinniśmy pytać tego młodego człowieka: czego potrzebujesz i jak mogę ci pomóc - tłumaczy specjalistka. Ekspertka zaznacza jednak, iż wsparcie nie oznacza całkowitego zwolnienia z odpowiedzialności. - Czy to oznacza całkowite zwolnienie z obowiązków? No nie, bo też w tej nauce jest przestrzeń na to, żeby maturzysta mógł w czymś w domu pomóc. Ale w czymś to nie znaczy, iż mają to być obowiązki tak samo intensywne jak dotychczas. One po pierwsze zabierają czas, a po drugie budują większe napięcie, może stres - wyjaśnia.Jak dodaje, kluczowa jest rozmowa. - Warto zapytać nastolatka, czy jest w stanie i ile jest w stanie np. pobyć z młodszym rodzeństwem. Podobnie jest z obowiązkami w domu. jeżeli do tej pory te obowiązki wypełniały bardzo dużo czasu, to można odciążyć nastolatka i zmniejszyć ich ilość. Jednak nie oznacza to, iż nie może wyrzucić przysłowiowych śmieci czy opróżnić zmywarki, bo jednak nie są to czynności, które zajmują dużo czasu - podsumowuje.


A Ty jak do tego podchodzisz? Masz ochotę podzielić się z nami swoją historią? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału