REKLAMA
Ceny studniówek są okropne! I nie jest tak, iż ja nie wiedziałam, iż to będzie drogie. Nie! Wiedziałam, to nie jest jakiś sekret (...)- powiedziała na swoim profilu na TikToku @kajt.ex_official. Dziewczyna dodała, iż już wydała ponad tysiąc złotych na swoją imprezę, bo tyle kosztuje "wejście na studniówkę". Za sukienkę, którą szyje u krawcowej zapłaci ponad 600 zł, kilkadziesiąt złotych wydała już na biżuterię. Nie ma jeszcze butów, ale prawdopodobnie też zapłaci za nie od kilkudziesięciu do choćby kilkuset złotych. Zapisała się też na regulację brwi, paznokcie, makijaż i fryzurę. Gdy wszystko podliczyła, to koszty przygotowań (bez butów i fryzury, bo ich ceny jeszcze nie zna), wyniosły 1116 zł i to bez wejściówki.
Zobacz wideo
Kwiat Jabłoni zdradza, jakie dostają propozycje. Pójdą z wami na studniówkę? [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]
Pod nagraniem maturzystki pojawiło się sporo komentarzy. Niektórzy wyliczali swoje wydatki. "Moja studniówka kosztowała 700 zł za osobę, a z towarzyszącą - 900 zł. Makijaż robiłam sama, paznokcie zrobiła mi siostra, włosy zrobiła mi przyjaciółka siostry, sukienka 20-letnia, która należała do mojej mamy, a buty tylko 220 zł i fotograf 100 zł. Także ja wydalam niewiele. Natomiast mój chłopak wydał ponad 1500 zł na garnitur, buty i koszulę, bo ostatnio miał kupowane na bal ósmoklasisty. Najważniejsze, iż ten garnitur mu posłuży na inne okazje" - napisała jedna z internautek.U mnie: 1030 zł wejście z osobą towarzyszącą, sukienkę kupiłam na vinted za 100 zł, buty miałam ze studniówki chłopaka, 60 zł rękawki, 20 zł rękawiczki i kokarda do włosów, 40 zł torebka z vinted, makijaż 170 zł, paznokcie 100 zł, fryzura 0 zł, bo czesze się sama, 50 zł podwiązka - była szyta manualnie i koło 20-30 zł za biżuterię, którą zrobi mi koleżanka. Więc cena materiałów tylko, łącznie około 1595 zł mnie wyniosło/wyniesie, a i tak trochę przyoszczędziłam- podliczyła jedna z komentujących.900 zł za parę. "To niedużo w porównaniu z innymi ofertami"Zapytaliśmy kilkoro tegorocznych maturzystów z różnej części Polski, ile oni (a raczej ich rodzice) wydają na swoje studniówki. Trzeba przyznać jedno - tanio nie jest.
My płacimy 600 zł za ucznia i 300 zł za osobę towarzyszącą. W tej cenie jest już składka na Dj-a, który kosztuje łącznie 5500 zł i fotografa z fotobudką, który bierze tyle samo. To naprawdę niedużo w porównaniu z innymi ofertami. Impreza będzie pod Warszawą. Na strój też nie wydaję sporo, bo sukienkę pożyczam od ciotki- powiedziała Milena z warszawskiego liceum.
Studniówka, zdjęcie ilustracyjne Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
Daria będzie miała imprezę w Białymstoku i tu za osobę trzeba zapłacić 450 zł. - Moim zdaniem bardzo dużo. Zwłaszcza iż do tego dochodzi sukienka, biżuteria, torebka, buty, makijaż i fryzura.Myślę, iż całość wyniesie około 1500-2000 zł, a idę bez osoby towarzyszącej. Teraz sporo osób chodzi na studniówki w pojedynkę, chyba iż ktoś ma chłopaka/dziewczynę. Ja wychodzę z założenia, iż jak mam brać byle kogo, aby był, płacić za niego i jeszcze się denerwować, czy się odpowiednio zachowa, to wolę iść sama- przyznała. - W mojej klasie połowa osób będzie bez osoby towarzyszącej. Myślę, iż najbardziej przekonało ich to, iż trzeba płacić wtedy kilka stów więcej - dodała.
Karolina z Włocławka oszczędza na stroju, ale na wyglądzie już nie. Sukienkę ma używaną, kupioną przez Internet za 50 zł, buty założy z osiemnastki, a futerko znalazła w lumpeksie za 60 zł. Za makijaż zapłacę 300 zł, ma być taki specjalny, z cyrkoniami. Na fryzurę wydam 350 zł, chcę mieć takie fale Hollywood. Do tego zainwestuję w kilka zabiegów na twarz przed imprezą, jakieś oczyszczenie, peeling, nawilżenie- wymieniała. jeżeli chodzi o samą imprezę, to za zabawę na sali weselnej tuż pod miastem wyda 350 zł od osoby. Idzie sama, bo nie ma chłopaka i nie widzi potrzeby wydawania pieniędzy na osobę towarzyszącą znalezioną "na siłę". - Ja i moje trzy koleżanki idziemy same, teraz większość osób tak robi - przyznała. Oprócz tego będzie trzeba zapłacić jeszcze za DJ-a, fotografa i dekoratorkę, która przygotuje maturzystom ściankę do zdjęć.Co sądzisz o cenach dzisiejszych studniówek? Ile płaciłeś/aś za swoją? Napisz do nas: justyna.fiedoruk@grupagazeta.pl. Zapewniamy anonimowość.













