Uwaga. Gdy przyjdzie alert RCB, rodzic nie powinien jechać po dziecko do szkoły

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wraz z Ministerstwem Edukacji Narodowej przekazuje szkołom i przedszkolom nowe procedury reagowania na zagrożenia z powietrza. Jedna z najważniejszych zasad dotyczy rodziców: podczas trwającego alarmu dzieci mają pozostać pod opieką placówki, a rodzice nie powinni przyjeżdżać po nie ani gromadzić się przed szkołą. Chodzi o to, by nie narażać rodzin na dodatkowe niebezpieczeństwo i nie blokować dojazdu służbom.

Fot. Warszawa w Pigułce

Wytyczne są w tej chwili przekazywane placówkom oświatowym w całej Polsce. Kuratoria publikują dokument zatytułowany „Procedura przygotowania i reagowania w szkole lub przedszkolu po otrzymaniu komunikatu o zagrożeniu z powietrza, ogłoszeniu alarmu i jego odwołaniu”. Materiały zostały przygotowane przez ekspertów MSWiA, a szkoły mają dostosować je do warunków konkretnego budynku.

Dziecko zostaje w szkole do odwołania alarmu

Po ogłoszeniu alarmu nauczyciele mają przerwać zajęcia i przeprowadzić uczniów do wcześniej wyznaczonego bezpiecznego miejsca.

Zasadą jest pozostanie wewnątrz budynku. Dzieci nie powinny być przeprowadzane przez otwartą przestrzeń podczas zagrożenia. Wyjątkiem jest sytuacja, w której sam budynek stwarza bezpośrednie zagrożenie i służby lub odpowiednie organy polecą jego opuszczenie.

Rodzice nie powinni przyjeżdżać pod szkołę

W procedurach bardzo mocno zaznaczono również kwestię kontaktu z rodzicami.

Podczas alarmu dzieci mają pozostać pod opieką szkoły. Rodzice nie powinni przyjeżdżać po nie ani gromadzić się przed budynkiem, ponieważ może to utrudniać działania ratowników, policji i innych służb.

Szkoły powinny wcześniej poinformować rodziców, jak będzie wyglądała procedura w sytuacji kryzysowej.

Ważne: nie każdy Alert RCB oznacza zakaz odbierania dziecka

To istotne rozróżnienie.

Alert RCB jest wykorzystywany w wielu rodzajach zagrożeń — nie tylko w przypadku zagrożenia atakiem z powietrza. Może dotyczyć np. gwałtownych zjawisk pogodowych, skażenia czy innych sytuacji mogących zagrażać zdrowiu i życiu.

Dlatego samo otrzymanie dowolnego SMS-a RCB nie oznacza automatycznie, iż rodzic nie może odebrać dziecka ze szkoły.

Nowa procedura dotyczy przede wszystkim sytuacji zagrożenia z powietrza i ogłoszenia alarmu, kiedy placówka uruchamia swoje procedury bezpieczeństwa.

RCB już wcześniej wskazywało, iż o ile dziecko otrzyma alert podczas pobytu w szkole, powinno postępować zgodnie z procedurami obowiązującymi w danej placówce.

Każda szkoła ma przygotować własny plan

Dyrektor placówki powinien wcześniej określić:

  • gdzie znajdują się najbezpieczniejsze miejsca w budynku,
  • którędy uczniowie mają się do nich przemieszczać,
  • kto odpowiada za konkretne grupy,
  • kto sprawdza obecność,
  • kto komunikuje się z rodzicami,
  • jak zabezpieczyć uczniów ze szczególnymi potrzebami.

W miejscach schronienia mają znajdować się podstawowe zapasy i wyposażenie, m.in. apteczka, woda, koce, baterie, środki łączności oraz oświetlenie awaryjne.

Rodzic powinien czekać na komunikat szkoły

W praktyce oznacza to, iż w czasie realnego alarmu rodzic nie powinien działać na własną rękę.

Najważniejsze będzie śledzenie komunikatów szkoły, służb i Alertów RCB. Dopiero po odwołaniu alarmu placówka będzie mogła przekazać informacje dotyczące odbioru dzieci.

Celem nowych zasad jest uniknięcie sytuacji, w której setki rodziców jednocześnie ruszą pod szkołę, narażając siebie i dzieci oraz blokując przestrzeń potrzebną służbom.

Idź do oryginalnego materiału