Dwulatek w Holandii został zabity, bo tak zdecydowali rodzice i lekarze. Dziecko urodziło się jako wcześniak i doznało dziecięcego porażenia mózgowego. Miało również zaburzone widzenie, śluz w płucach i ataki padaczki. Często godzinami pozostawało niespokojne.





