Mimo siarczystego mrozu kilkaset osób przyjechało przed szkołę, aby zamanifestować swój sprzeciw. Przypomnijmy, iż nauczycielka w czasie lekcji zerwała ze ściany krzyż, który uczniowie wykonali samodzielnie, i na oczach dzieci wrzuciła go do śmietnika. Do skandalicznej sytuacji doszło przed świętami Bożego Narodzenia. Rodzice domagają się natychmiastowego zwolnienia kobiety i jej ukarania. – Pomimo gigantycznej presji, aby się nie angażować i przemilczeć sprawę, uważam, iż nie mogliśmy postąpić inaczej. jeżeli nie zareagowalibyśmy na to zło, bylibyśmy współwinni. Obrona krzyża to nasz obowiązek. To bardzo bolesne, iż o ten krzyż musimy walczyć w polskiej szkole, która powinna strzec wartości, uczyć szacunku, a nie walki z wartościami. Tym bardziej nasza walka i stanowczość są dziś tak potrzebne – mówi „Naszemu Dziennikowi” Agata Kamola, mama jednego z uczniów.