REKLAMA
Zobacz wideo
Tym różni się nauka w Stanach od nauki w Polsce. "Nie siedzą w sali"
Przedszkole bez ekranów? MEN uważa, iż w przedszkolach urządzenia z monitorami nie są potrzebne. Katarzyna Lubnauer ogłosiła w styczniu na antenie stacji Echo24, iż "wszystkie urządzenia cyfrowo-ekranowe będą zakazane w przedszkolu". Przedszkola będą przestrzenią wolną od ekranów. I to tak całkowicie, czyli wszystkie urządzenia cyfrowe, ekranowe będą zakazane w przedszkolu, jeżeli chodzi o prowadzenie nauczania podstawy programowej- zapewniła. - Po to, żeby również rodzice, którzy widzą to zagrożenie, mogli opóźnić wiek inicjacji ekranowej swoich dzieci - dodała. Stwierdziła, iż to odpowiedź na sytuację, w której "rośnie nam pokolenie, które ma problem ze skupieniem się dłuższy czas".Rozporządzenie nie zostało jeszcze podpisane, ma wejść w życie we wrześniu, jednak już teraz budzi kontrowersje wśród nauczycieli wychowania przedszkolnego i dyrektorów tych placówek. Wielu z nich zwraca uwagę na fakt, iż "MEN zakazuje ekranów w przedszkolach, a wcześniej były naciski, by unowocześniać oświatę i iść za duchem czasu". "Szkoda tylko, iż w tym roku szkolnym wydalam 6300 zł na monitor interaktywny z funduszy rady rodziców. Można było przeznaczyć na co innego tą kwotę. Moje przedszkole odstawało od innych, jeżeli chodzi o nową technologię. Nauczyciele w trakcie awansu muszą wykazać się sposobami korzystania z nowych technologii. Co teraz? Pieniądze zmarnowane. Uważam, iż nauczyciele wiedzą, jak rozsądnie wykorzystywać sprzęt" - pisze w komentarzu na naszym profilu facebookowym jedna z nauczycielek. Likwidacja multimediów i telewizorów w przedszkolach brzmi pięknie… w teorii. W praktyce rodzi pytanie: czym to zastąpimy? Czy ministerstwo zasponsoruje dzieciom regularne wycieczki do ZOO, żeby mogły poznać zwierzęta egzotyczne? Albo wyprawy w góry, nad morze i do dżungli, żeby 'na żywo' zobaczyły świat? Multimedia nie są wrogiem edukacji - są narzędziem. To od dorosłych zależy, czy będą używane mądrze, czy bezrefleksyjnie. Dobrze dobrany film przyrodniczy czy interaktywna prezentacja potrafią nauczyć więcej niż tysiąc słów i jedna ilustracja w książce. Zamiast likwidować - uczmy rozsądnego korzystania. Bo dzieci i tak żyją w świecie technologii. Udawanie, iż jej nie ma, nie przygotuje ich do przyszłości- zaznacza kolejna z komentujących kobiet.
Zakaz ekranów. Co na to rodzice? Pomysł, by wszedł w życie zakaz używania ekranów w przedszkolach, ma także swoich przeciwników i zwolenników wśród rodziców maluchów. Jedni nie widzą w tym nic złego. - Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Nie mówię o puszczaniu dzieciom bajek przez cały dzień. W naszym przedszkolu każda z grup ma organizowane raz w miesiącu 'filmowe piątki'. Dzieci oglądają bajkę dostosowaną do ich wieku, dostają przekąski, bawią się w prawdziwe kino. Nie ma budżetu na to, by maluchy chodziły na przedstawienia do teatru, więc taka forma rozrywki zła nie jest. Mam wrażenie, iż w ministerstwie działają trochę na oślep, rzucając pomysłami, nie sprawdzając tylko, jakie to może mieć konsekwencje - mówi nam pani Jola, mama 5-letniego Ignasia i 7-letniej Alicji. W kontrze do tych słów stoi inna czytelniczka, która uważa, iż ten zakaz wyjdzie na dobre, dzieciom i nauczycielom. Bardzo podoba mi się ten pomysł. Mam nadzieję, iż obejmie też nauczycieli, którzy w czasie pracy korzystają ze telefonów. Wielokrotnie, odbierając dzieci z przedszkola - czy to z sali, czy z placyku zabaw - widziałam, jak panie siedziały z nosami wlepionymi w ekrany- mówi w rozmowie z eDziecko.pl Dorota (nazwisko do wiadomości redakcji), mama czteroletnich bliźniaków, które chodzą do jednej z prywatnych placówek na warszawskim Mokotowie. - Nie twierdzę, iż źle się zajmują dziećmi, nie było u nas żadnego wypadku, ale to kiepski przykład dla dzieci - dodaje.A ty? Co sądzisz o wprowadzeniu całkowitego zakazu używania ekranów na terenie szkoły? Daj znać w komentarzu lub napisz w wiadomości do redakcji: anita.skotarczak@grupagazeta.pl.










