Wracałem po dwóch latach spędzonych za granicą i dowiedziałem się, iż mój syn przeżył niespodziankę.

newskey24.com 1 dzień temu

Spędziłam dwa lata w Niemczech, a gdy wróciłam do domu w Warszawie, dowiedziałam się, iż mój syn przeżył nieoczekiwaną przygodę.

Moja jedyna córka, Jadwiga, poślubiła obywatela Austrii, a ja zamieszkałam z nimi w małym mieszkaniu przy ul. Marszałkowskiej, opiekując się ich maleństwem i pilnując porządku. Jadwiga i jej mąż, Marek, pracowali w tej samej korporacji, więc wracali dopiero po zmroku. Myślałam, iż tak będzie zawsze, ale rzeczywistość okazała się inna. Pewnego wieczoru powiedziano mi, iż nie potrzebują już mojej pomocy i mam opuścić ich mieszkanie. Miesiąc później znów siedziałam przy własnym stole. Okazało się, iż i tutaj nie jestem mile widziana.

Kiedy zamieszkałam u Jadwigi, mój syn Piotr zerwał z pierwszą żoną, opuścił ich kawalerkę i wprowadził się pod mój dach. Do niego dołączyła druga żona, Anna, w ciąży, a Piotr nie pomyślał choćby o pytaniu o pozwolenie. Co zrobić? Wyrzucić go z brzuchem? Nie. Ale jak pomieścić troje, a niedługo czworo, w jednopokojowej kawalerce? Nie mieliśmy ani grosza, ani złotówek, by wynająć nowe mieszkanie. Zadzwoniłam do Jadwigi i wyjaśniłam sytuację, licząc na zrozumienie i powrót pod ich dach. Nie otrzymałam jednak zaproszenia ich światopogląd się zmienił.

Zachowanie Piotra jest zrozumiałe nie przewidział mojej powrotu. Teraz śpię na kanapie w kuchni, a w ciągu dnia wędruję po blokach, robię zakupy w Biedronce, odwiedzam przyjaciół. Piotr i Anna rozmawiają ze sobą bez kłótni, ale moja synowa ignoruje mnie, jakby moje istnienie było niewidzialne.

Widać wyraźnie, iż nie lubi mnie w swoim mieszkaniu. Nigdy nie pomyślałam, iż w wieku sześćdziesięciu lat będę zbędna i ktoś inny zajmie się moim domem. Piotr myśli tylko o rosnącym brzuszku Anny, nie myśląc o problemie z mieszkaniem.

Szukam pracy na pół etatu, aby móc żyć samodzielnie w własnym kącie. Moi teściowie mieszkają na wsi pod Krakowem. Czy powinnam poprosić Anię, by przeprowadziła się do nich? Czy Piotr znajdzie tam pracę? Wątpię. Nie wiem, którą ścieżkę obrać.

Idź do oryginalnego materiału