REKLAMA
Zobacz wideo
Marieta Żukowska wspomina czasy, gdy mieszkała w internacie. "Wspominam z bólem serca"
Walka o plany lekcji. "Wytycznych nie ma"- Od połowy sierpnia było już kilka spotkań rady pedagogicznej, ale tu końca nie widać, bo trudno ułożyć doby plan zajęć, jak nie wiadomo, ile dzieci będzie chodzić na nowe zajęcia. Nauczyciele się kłócą, bo nikt nie chce zostać z dziurami - zaznacza nauczycielka z Torunia. Jak podaje reporter Radia ZET Mateusz Kasiak, zamieszanie i "walkę o plany lekcji wśród nauczycieli" wywołało wprowadzenie nowego nieobowiązkowego przedmiotu - edukacji zdrowotnej. Zajęcia zaczynają się już we wrześniu i zastąpią wychowanie do życia w rodzinie."Rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis mówi mi, iż nie ma wytycznych, ale przedmiot powinien być na 1 lub ostatniej lekcji, żeby nie było okienek. MEN tłumaczy, iż to zależy od szkoły" - napisał na portalu X, Matuesz Kasiak. Edukacja zdrowotna od 1 września 2025 r. zastępuje wychowanie do życia w rodzinie. Przedmiot będzie realizowany w klasach IV–VIII szkoły podstawowej oraz klasach I–III branżowej szkoły I stopnia, klasach I–III liceum ogólnokształcącego i klasach I–III technikum. Przedmiot nie jest obowiązkowy. Osoby, które nie chcą, by ich dziecko uczęszczało na edukację zdrowotną, muszą złożyć rezygnację - termin to 25 września 2025 r. Związek Nauczycielstwa Polskiego sygnalizuje, iż bez doprecyzowania przepisów może to powodować problemy organizacyjne, głównie dlatego, iż nie ma wymogu, by zajęcia odbywały się na pierwszej lub na ostatniej lekcji.Jak nauczyciel ma okienko, jedno czy dwa, to świat się nie kończy. W tym czasie można przygotować się do kolejnych lekcji czy sprawdzić testy. Jednak większy problem jest, gdy to uczeń ma okienko. Pojawia się problem, co z nim zrobić, jak się nim zająć. Ma iść do biblioteki czy świetlicy? A jak w tym czasie będą tam prowadzone jakieś zajęcia? Czekamy wszyscy na początek roku i wrzesień, bo jest tyle niewidomych, iż trudno o jakieś konkrety- zaznacza w rozmowie z portalem eDziecko.pl, nauczycielka z Torunia. - Ja mam sporo zastrzeżeń i uwag co do mojego planu zajęć, ale na razie i tak się do tego nie przywiązuję - i innym też to radzę - bo to się zmieni - dodaje.
Problemy kadrowe w szkołach. "Brakuje nauczycieli"Plany zajęć nie są jedynym problemem jeżeli chodzi o początek roku szkolnego. Wiele placówek sygnalizuje braki kadrowe. Lekcje z nowego przedmiotu, który ma zastąpić wychowanie do życia w rodzinie, może prowadzić osoba, która:ukończyła studia magisterskie w zakresie edukacji zdrowotnej i posiada przygotowanie pedagogiczne albo osoba, która ukończyła inne studia, posiada przygotowanie pedagogiczne i ukończyła studia podyplomowe w zakresie edukacji zdrowotnej,ma kwalifikacje wymagane do zajmowania stanowiska nauczyciela biologii, przyrody lub wychowania fizycznego, lub do zajmowania stanowiska nauczyciela psychologa,ukończyła studia przygotowujące do wykonywania zawodu lekarza, lekarza dentysty, farmaceuty, pielęgniarki, położnej, diagnosty laboratoryjnego, fizjoterapeuty lub ratownika medycznego, albo studia w zakresie zdrowia publicznego, i posiada przygotowanie pedagogiczne,na podstawie przepisów dotychczasowych posiadała kwalifikacje do nauczania przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie.Jednak wakaty dotyczą także innych przedmiotów. - W szkołach mamy ponad 20 tys. wakatów i niestety ta sytuacja się nie poprawia. Nie ma młodych nauczycieli chętnych do pracy w szkołach czy przedszkolach - mówi rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis, cytowana przez portal wiadomosci.radiozet.pl.Co sądzisz o pracy nauczycieli w szkołach w kontekście nowych zmian? Masz ochotę podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami? Napisz na adres: anita.skotarczak@grupagazeta.pl.