
Fot: Radio DoxaWciąż istnieje potrzeba polsko-ukraińskiej integracji w szkołach. Także w naszym regionie. Opolszczyzna odwołuje się tu do swojej wielokulturowości pokazując, iż wiele w tym względzie można zrobić. Na początku problemem była przede wszystkim kwestia języka. Dziś wiadomo, iż potrzebne są dalsze działania niwelujące pojawiające się różnice. O tym rozmawiali uczestnicy konferencji o wyrównywaniu szans edukacyjnych, jaka dziś odbyła się w Opolu.
– Wszystkie formy wsparcia są skierowane do całych społeczności szkolnych. Mamy zatem warsztaty, indywidualne konsultacje, superwizje, szkolenia dla nauczycieli, grupy wsparcia dla rodziców. w tej chwili chodzi głównie o pomoc psychologiczną. Według ostatnich danych, w naszym regionie, w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych mamy teraz 6,5 tysiąca uczniów z Ukrainy – mówi Krzysztof Pawlak, koordynator wojewódzki programu Opolska Przyjazna Szkoła.
– W naszej placówce dzieci z Ukrainy stanowią 16-18 % wszystkich uczniów czyli jest to znaczna grupa. Integracja to gównie zadanie wychowawców poszczególnych klas. Wyzwań nie brakuje. Najnowsze dotyczy przemocy domowej. Ostatnio konieczne było wytłumaczenie tej kwestii także ukraińskim rodzicom – przyznaje Małgorzata Wronowska, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 w Ozimku.
Rządowy program pod hasłem „Przyjazna szkoła” jest realizowany w ramach trzech modułów. Dziś wystartował drugi, który zatytułowano „Dobrostan społeczności szkolnej”. To szansa na wsparcie różnych działań skierowany tak do uczniów, jak i nauczycieli oraz rodziców. Szczegóły można znaleźć na stronie www.opolskaprzyjzanaszkola.pl
Krzysztof Pawlak, Małgorzata Wronowska:
Fot: Radio DoxaAutor: Sebastian Pec








