Wycieczki szkolne wciąż zagrożone. Przepisy MEN o godzinach ponadwymiarowych nie rozwiązują problemu

mamadu.pl 3 godzin temu
Nowelizacja przepisów MEN o godzinach ponadwymiarowych miała ułatwić organizację wycieczek szkolnych i zapewnić nauczycielom wynagrodzenie. Związki zawodowe twierdzą jednak, iż problem wciąż istnieje, bo brakuje jasnych regulacji.


Nowe przepisy MEN – co miały zmienić?


Od stycznia 2026 r. obowiązują nowe przepisy dotyczące wynagradzania nauczycieli za godziny ponadwymiarowe. Jak informowało Ministerstwo Edukacji i Nauki, pieniądze mają przysługiwać m.in. w przypadku wyjazdów uczniów na wycieczki. Celem nowelizacji było zakończenie problemu nadgodzin i jasne określenie, w jaki sposób nauczyciele mają być wynagradzani.

Związkowcy wskazują na luki w przepisach


Urszula Woźniak z ZNP podkreśla:


– Nauczyciel w czasie tej wycieczki musi mieć zapewnione wszystkie normy czasu pracy dotyczące pracowników: 11 godzin odpoczynku po pracy, 35 godzin przerwy tygodniowo.

Według niej, sposób rozliczania nauczycieli w czasie wycieczek wymaga dodatkowego rozporządzenia, bo obecne przepisy nie uwzględniają godzin przekraczających 40-godzinny tydzień pracy.

Cisza w grupach roboczych MEN


Przedstawiciele związków zawodowych alarmują, iż sprawa nie zostanie tak gwałtownie rozwiązana. Jak stwierdził Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego "Forum – Oświata":

– W sprawie grupy dotyczącej wynagrodzeń zapadła, iż tak powiem, krępująca cisza.

Brak wyznaczonych terminów spotkań w ramach Zespołu ds. pragmatyki zawodowej nauczycieli powoduje, iż nauczyciele przez cały czas pozostają w niepewności.

Dyrektorzy muszą sami ewidencjonować czas pracy


Jak tłumaczy Krzysztof Wojciechowski z NSZZ "Solidarność":


– Nauczyciele rozliczają się w cyklu miesięcznym, tygodniowym z pensum. Nic nie stoi na przeszkodzie – ponieważ wiemy, jakie zadania realizuje zgodnie z kartą, prawem oświatowym i wewnętrznymi zapisami statutowymi – do tej tabelki, która ma wykazać, ile godzin zrealizował nauczyciel, dołożyć kilka punktów ogólnych, dotyczących tego, co w ramach czasu pracy realizuje nauczyciel. To naprawdę jest rzecz, którą można zrobić w ciągu kilku godzin.

Dyrektorzy szkół odpowiadają za prowadzenie szczegółowej ewidencji, co oznacza, iż muszą liczyć każdą godzinę pracy nauczyciela i pilnować norm czasu pracy.

W tle duże pieniądze


Według Sławomira Wittkowicza, prowadzenie ewidencji może być problematyczne, bo w tle są znaczne kwoty do wypłaty dla nauczycieli:

– Prowadzenie szczegółowej tego typu ewidencji powoduje, iż ja z tych 40 godzin muszę się wyliczyć. Nie mogę tym samym w ciągu tych 40 godzin być na przykład w różnych placówkach. Bo to jest niemożliwe i w tle są duże pieniądze.

Problem dotyczy zarówno nauczycieli, jak i dyrektorów, którzy muszą zapewnić prawidłowe rozliczenia.

Źródło: Portal Samorządowy


Idź do oryginalnego materiału