Był wrzesień 2009 rok. W Iwieńcu na Białorusi, spotkali się Polacy z Kresów, z Maciejem Płażyńskim – wybitnym przedstawicielem polskiego parlamentu, prezesem Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, oraz dyplomatami, pełniącymi misję w Mińsku. Obowiązki gospodarza sprawowała pani Teresa Sobol – dyrektor Domu Polskiego w Iwieńcu, wspierana przez Andrzeja Poczobuta, przedstawiciela Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi.
Wszystko to, działo się cztery lata po zjeździe w Wołkowysku, kiedy większość polskich organizacji i ośrodków kultury przestało istnieć . Wśród ocalałych, znalazł się Dom Polski w Iwieńcu, któremu postanowiono nadać imię, zmarłego kilka miesięcy wcześniej, profesora Andrzeja Stelmachowskiego.
To była ostatnia taka uroczystość w Iwieńcu. Po trzech miesiącach władze białoruskie zamknęły Dom Polski. Siedem miesięcy później, w Katastrofie Smoleńskiej zginął marszałek Maciej Płażyński. Jesienią ubiegłego roku, zmarła Teresa Sobol, która do końca swoich dni prowadziła lekcje języka polskiego, we własnej, małej chatce, na obrzeżach miasta.
Dla Andrzeja Poczobuta te siedemnaście lat, które upłynęły od spotkania w Iwieńcu, to kolejne lata walki z reżymem białoruskim, który skazał go na wieloletnie więzienie.
Niedawne uwolnienie Andrzeja Poczobuta, przywołuje wiele dramatycznych wydarzeń, w których od lat uczestniczą nasi Rodacy na Białorusi.















Przypominamy, iż niedawno na naszym portalu powstała nowa zakładka, która prezentuje zbiory z archiwum redaktor Grażyny Orłowskiej-Sondej. Cześć z materiałów nigdy nie była publikowana, co czyni je unikatowymi.Aby przejść do wszystkich archiwalnych nagrań zapraszamy poniżej:








