Zamiast prac domowych kartkówki? Nowacka: Oduczyli się uczyć, oduczyli się sprawdzania wiedzy

gazeta.pl 2 godzin temu
Wraca temat likwidacji prac domowych, a w zasadzie skutków tej decyzji. Medal ma dwie strony. Uczniowie odzyskali wolne popołudnia, jednak okazuje się, iż wpływa to również na ich wyniki edukacyjne. - Uczniowie przestali się uczyć - stwierdziła w jednym z ostatnich swoich wywiadów szefowa resortu edukacji, Barbara Nowacka.Kilka miesięcy temu Instytutu Badań Edukacyjnych (IBE) opublikował raport, w którym sprawdzono to, jaki wpływ na uczniów miało wprowadzenie przepisów ograniczających zadawanie prac domowych. Ponad 60 proc. dyrektorów i 50 proc. nauczycieli przyznało, iż uczniowie mają więcej czasu w odpoczynek, zabawę i aktywność fizyczną. Cały raport jest jednak zdecydowanie bardziej krytyczny. Przykład? Po wprowadzeniu zmian m.in. spadła motywacja uczniów i uczennic oraz ich samodzielność w procesie nauki. To dość niepokojące i jak się okazuje, szefowa resortu edukacji również zwraca uwagę na fakt, iż "uczniowie przestali się uczyć".
REKLAMA






Zobacz wideo

Polscy uczniowie czytają i liczą coraz gorzej



Kartkówki zastąpią prace domowe?Barbara Nowacka, ministra edukacji, była gościnią podcastu "Szkoła na nowo" dla "Rzeczpospolitej". W rozmowie z Joanną Ćwiek-Świdecką polityczka odniosła się do nowej reformy szkoły i zmian, które mają zostać wprowadzone w ramach "Kompasu Jutra". Jednak jednym z poruszanych tematów, który budzi wciąż sporo emocji, były prace domowe, a w zasadzie ich brak. Czas pokazał, iż praca domowa w takim znaczeniu, w jakim była, nie ma już dzisiaj adekwatnie żadnej wagi. Nauczyciele mają możliwości, żeby zadawać pracę, żeby sprawdzać, czy młodzież się uczyła w domu. Zaczęli robić częstsze kartkówki. Młodzież tego nie znosi, bo to jest straszne, bo to praktycznie codziennie są te kartkówki. Ale to utrwala wiedzę - powiedziała Nowacka, dodając tym samym, iż doświadczenie ostatnich miesięcy pokazało jasno i konkretnie, iż w wielu przypadkach zadania domowe nie przekładają się realnie na wiedzę uczniów. Jej zdaniem system, w którym nauczyciel nie ma pewności, czy zadanie zostało wykonane samodzielnie, nie wspiera realnego procesu uczenia się. - Wiem, iż młodzież nie lubi kartkówek, a ja nie lubię hipokryzji. Przepisanie pracy domowej od koleżanki, po to, żeby dostać plusa w zeszycie, nie pomaga w zdobywaniu wiedzy - dodała. Czy zatem to codzienne kartkówki mają realnie sprawdzać wiedzę uczniów? Zdaniem Nowackiej to właśnie krótki sprawdzian (najczęściej w formie pisemnej) daje nauczycielowi jasną informację o tym, czy uczeń rzeczywiście opanował i zrozumiał materiał. - Nigdy nie mamy pewności, czy praca domowa jest samodzielnie zrobiona. Oni mają się uczyć, a kartkówka taką wiedzę sprawdzi - zaznaczyła ministra. "Uczniowie oduczyli się uczyć"Ministra edukacji w rozmowie z dziennikarką zwróciła jeszcze uwagę na jedną istotną rzecz. Otóż okazuje się, iż uczniowie "oduczyli się uczyć" i dlatego każde podejście do egzaminu to dla nich wielki stres.


Wszyscy wiemy, ile stresu ma młodzież przy egzaminie ósmoklasisty i przy egzaminie maturalnym. Urasta to do rangi niebywałego wydarzenia. Dlaczego? Dlatego, iż uczniowie oduczyli się uczyć, oduczyli się sprawdzania wiedzy- stwierdziła Nowacka.A Ty? Co sądzisz o zapowiadanych zmianach? Napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl.
Idź do oryginalnego materiału