Uczniowie Technikum NR 2 w Zespole Szkół Żeglugi Śródlądowej w Nakle nad Notecią kształcącym w zawodach związanych z żeglugą, transportem wodnym i eksploatacją portów wzięli udział w zawodowej praktyce morskiej w Gdyni. Celem praktyki było przeniesienie wiedzy teoretycznej z żeglugi śródlądowej na warunki morskie i poznanie specyfiki pracy na prawdziwym statku morskim. Dla przyszłych techników żeglugi śródlądowej to najważniejsze doświadczenie – morze wymaga innych nawyków, innej dyscypliny i absolutnego przestrzegania procedur. Praktyka odbyła się na pokładzie legendarnego statku Uniwersytetu Morskiego w Gdyni – „MS Horyzont II”.
To statek naukowo-badawczy Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, którego portem macierzystym jest Gdynia, a armatorem Uniwersytet Morski w Gdyni. Został zbudowany w Gdańskiej Stoczni Remontowej w latach 1999-2000, a podniesienie bandery nastąpiło 27 kwietnia 2000 roku.
Dzień rozpoczął się w porcie w Gdyni, przy Nabrzeżu Kutrowym. Po zaokrętowaniu, podziale na grupy wachtowe, musztrze i obowiązkowym szkoleniu BHP oraz zapoznaniu ze środkami ratunkowymi i drogami ewakuacji, załoga przygotowała jednostkę do wyjścia.
Cumy zostały oddane, zadziałał ster strumieniowy dziobowy i „Horyzont II” powoli odszedł od kei. Wyjście z Basenu Portowego, minięcie falochronów i otwarcie się na Zatokę Gdańską – to dla wielu uczniów pierwszy moment, kiedy poczuli prawdziwe kołysanie morza.
Rejs po Zatoce Gdańskiej odbywał się w rejonie Gdynia – Hel – Gdańsk. To akwen idealny do szkolenia: duży ruch statków handlowych, żaglowców, jednostek rybackich i Marynarki Wojennej wymaga ciągłej obserwacji. Uczniowie zostali włączeni w normalny tryb pracy statku, pod stałym nadzorem oficerów i doświadczonych marynarzy. Podzieleni na wachty nawigacyjne 4-godzinne pełnili służbę na mostku jako obserwatorzy. Uczyli się prowadzić prawidłową obserwację wzrokową i radarową, odczytywać wskazania ARPA, DGPS i echosondy, prowadzić dziennik okrętowy i meldować o namiarach. Na dziobie pełnili wachtę jako lookout.
Wachta portowa i pokładowa to z kolei nauka pracy z linami cumowniczymi, obsługa wind kotwicznych, knag, polerów, prace bosmańskie – szorowanie pokładu, konserwacja, nauka węzłów żeglarskich i zabezpieczania ładunku. Każde zadanie wykonywane było zgodnie z komendą i pod nadzorem. Marynarze kładli ogromny nacisk na trzy zasady: bezpieczeństwo, dyscyplinę i pracę zespołową. Uczniowie uczyli się, iż na morzu nie ma miejsca na improwizację – jest procedura, rozkaz i jego precyzyjne wykonanie.
Poznali też łączność GMDSS, procedury alarmowe – alarm „człowiek za burtą”, alarm pożarowy, opuszczenie statku. Dla uczniów ze szkoły śródlądowej kontakt z morzem był przełomowy. Zobaczyli różnicę między pływaniem po Noteci a nawigacją morską, gdzie nie ma brzegu na wyciągnięcie ręki. Nauczyli się odpowiedzialności za statek i za kolegę z wachty, odporności na warunki – wiatr, chłód Zatoki, zmęczenie wachtą. To praktyka, która buduje prawdziwy charakter marynarza, choćby jeżeli w przyszłości większość z nich popłynie po rzekach i kanałach Europy. Każdy, kto raz pełnił wachtę na mostku „Horyzontu II” na Zatoce Gdańskiej, już rozumie, co znaczy hasło szkoły: „Żegluga to nie zawód, to sposób życia”.
Autor: Piotr Wiśniewski








